deportacje
368 pytań bez odpowiedzi. Resorty kapitulują przed bilansem bezpieczeństwa
Państwo polskie w obszarze bezpieczeństwa i migracji zaczyna przypominać biurokratyczny skansen, w którym procedury kończą się na papierze, a trudne pytania o przestępczość cudzoziemców lądują w niszczarce zwłoki. Podczas gdy Straż Graniczna dwoi się i troi, by fizycznie usuwać z kraju jednostki zagrażające porządkowi publicznemu, ministerstwa odpowiedzialne za legislację i nadzór zapadły w letarg, ignorując setki interpelacji poselskich. To nie jest kwestia przeoczenia, to systemowa niewydolność, za którą obywatele płacą brakiem poczucia bezpieczeństwa na drogach i w miastach.
Koniec „praktyk” w powiecie myszkowskim. Straż Graniczna zatrzymała 8 cudzoziemców
Funkcjonariusze Straży Granicznej z Częstochowy uderzyli w proceder nielegalnego zatrudnienia na terenie powiatu myszkowskiego. Kontrola w jednej z firm zakończyła się zatrzymaniem ośmiu obcokrajowców, którzy próbowali omijać prawo pod pozorem szkoleń.
Państwo na urlopie: Dlaczego instytucje kapitulują przed recydywą
Kiedy policja w Białej Podlaskiej czy Słupcy wykonuje swoją pracę, zatrzymując sprawców rażących naruszeń prawa, machina urzędnicza w Warszawie zdaje się trwać w letargu. Setki interpelacji bez odpowiedzi i miesiące oczekiwania na decyzje to nie tylko problem biurokratyczny, to sygnał dla przestępców, że polskie prawo jest bezzębne.
Granica i rachunek: Państwo, które abdykowało przed pieczątką
Polska staje się regionalnym centrum wniosków o azyl, podczas gdy system egzekucji prawa przypomina dziurawe sito. Czas przestać mylić humanitaryzm z operacyjną bezradnością, która pozwala agresorom i recydywistom na kpiący uśmiech w twarz polskiego urzędnika.