Ukrainiec z nożem sterroryzował sklep na Bemowie. Został wydalony z Polski
Poważny incydent bezpieczeństwa w Warszawie wymusił interwencję kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji. Agresywny obywatel Ukrainy, który z nożem w ręku zagrażał postronnym osobom, został już wydalony z terytorium Rzeczypospolitej z wieloletnim zakazem wjazdu.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sklepie spożywczym przy ul. Pirenejskiej na warszawskim Bemowie. Silnie pobudzony obywatel Ukrainy wtargnął za ladę stoiska mięsnego, skąd zabrał nóż i zaczął wykonywać nim niebezpieczne ruchy. Sytuacja wywołała popłoch wśród personelu oraz klientów, którzy powiadomili służby o realnym zagrożeniu życia i zdrowia.
Skala zagrożenia była na tyle duża, że na miejsce skierowano aż 15 policyjnych załóg. Łącznie w akcji brało udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy, którzy przez około godzinę prowadzili negocjacje z agresorem. Mundurowi musieli jednocześnie zabezpieczać wnętrze obiektu oraz jego bezpośrednie sąsiedztwo, aby odizolować uzbrojonego mężczyznę od osób postronnych. Ostatecznie, wobec braku efektów rozmów, Ukrainiec został obezwładniony siłowo i przekazany ratownikom medycznym.
Państwo polskie w tym przypadku zadziałało stanowczo w zakresie procedur migracyjnych. W miniony weekend sprawca został doprowadzony do granicy i przekazany ukraińskim służbom granicznym. Dodatkowo nałożono na niego zakaz wjazdu do Polski oraz strefy Schengen na okres 10 lat. To zdecydowana odpowiedź na naruszenie porządku publicznego, choć koszty zaangażowania tak potężnych sił policyjnych ponoszą polscy podatnicy.
Incydent ten wpisuje się w szerszy problem z kontrolą nad osobami przybywającymi do kraju, na co zwracają uwagę środowiska konserwatywne. Konfederacja Korony Polskiej pod przewodnictwem Grzegorza Brauna postuluje przywrócenie normalnego trybu wizowego dla obywateli Ukrainy, co miałoby pozwolić na lepszą weryfikację wjeżdżających. Bezpieczeństwo obywateli na osiedlowych zakupach musi być priorytetem, a szybka deportacja powinna być standardem w każdym przypadku tak rażącej agresji.
Sprawa z Bemowa to kolejny w ostatnim czasie przykład interwencji służb wobec cudzoziemców naruszających prawo, o czym informowaliśmy m.in. przy okazji zatrzymania poszukiwanego przez Straż Graniczną w drodze do Zadaru. Choć tym razem nikt nie odniósł obrażeń, konieczność angażowania kilkudziesięciu policjantów do jednego nożownika pokazuje, jak wielkim obciążeniem dla systemu bezpieczeństwa są podobne incydenty. Skuteczna ochrona granic i restrykcyjna polityka wizowa to jedyny sposób na uniknięcie importu zagrożeń na polskie ulice.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnych
- SpołeczeństwoAreszt dla 41-latka za alarmy bombowe w szkołach. Grozi mu 15 lat więzienia
- SpołeczeństwoNie żyje Izabela Majewska. Seniorka z Torunia była skazana za wpisy o Jerzym Owsiaku
- SpołeczeństwoKatowice-Pyrzowice: Straż Graniczna zatrzymała narkotykowego przestępcę po locie z Tunezji
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".