Szklana plaga w polskich lasach. Resort klimatu rozważy objęcie małpek kaucją
Nawet 110 tysięcy ton szkła rocznie trafia do polskich lasów i rzek, a lwią część tych odpadów stanowią butelki po alkoholach o małej pojemności. Serwis DoRzeczy.pl informuje o rosnącej presji na Ministerstwo Klimatu i Środowiska, by rozszerzyć system kaucyjny o tzw. małpki.
Skala zaśmiecenia polskiej przyrody szklanymi opakowaniami przybiera dramatyczne rozmiary. Jak podaje serwis DoRzeczy.pl, do lasów, rzek i na szlaki turystyczne trafia co roku od 71 do 110 tys. ton szkła. Problem jest na tyle poważny, że koszty utylizacji tych odpadów ponoszone przez Lasy Państwowe odpowiadają wartości 44 karetek pogotowia. Obecnie obowiązujące przepisy omijają małe butelki szklane, co w ocenie ekologów czyni z nich główny element zanieczyszczenia przestrzeni publicznej.
Rozstrzygniemy wówczas, czy wprowadzić do systemu kolejne frakcje – jednorazowe szkło, które bardzo zaśmieca przestrzeń publiczną oraz – być może – kartony
wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska
Obecny system kaucyjny, który funkcjonuje od października 2025 roku, obejmuje wyłącznie butelki plastikowe do 3 litrów oraz metalowe puszki do 1 litra. Za każde takie opakowanie pobierana jest kaucja w wysokości 50 groszy, którą można odzyskać bez paragonu, o ile butelka nie jest zgnieciona. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska mechanizm ten przyniósł wymierne efekty, wprowadzając do obiegu wtórnego 2,3 mld opakowań w ciągu zaledwie 10 miesięcy. Sukces ten ma jednak swoją ciemną stronę – brak kaucji na szkło sprawił, że to ono dominuje w porzucanych śmieciach.
Wiceprezes stowarzyszenia EKO Unia Paweł Pomian wskazuje, że butelki szklane są obecnie największym problemem, ponieważ jako jedyne nie podlegają mechanizmowi ograniczającemu zaśmiecanie plastikiem. Organizacje ekologiczne domagają się pilnego dokończenia reformy poprzez włączenie szkła jednorazowego do systemu. Resort klimatu, reprezentowany przez wiceminister Anitę Sowińską, zapowiedział podjęcie kierunkowej decyzji o nowelizacji ustawy w czerwcu. Pod uwagę brane jest nie tylko szkło, ale również kartony po napojach.
Dla polskiego podatnika i turysty sytuacja jest jasna: brak konsekwencji w przepisach uderza bezpośrednio w finanse państwowych jednostek opiekujących się lasami. Zamiast inwestować w infrastrukturę czy bezpieczeństwo, miliony złotych są marnotrawione na sprzątanie szklanych odpadów, których system nie potrafił skutecznie zagospodarować. Jeśli zapowiedzi resortu klimatu nie zamienią się w konkretne czyny, kosztowna plaga małpek będzie nadal obciążać budżet Lasów Państwowych kosztem innych pilnych potrzeb społecznych. Państwo musi wreszcie zacząć działać spójnie, by chronić własny interes i portfele obywateli.
Warto zauważyć, że każda taka systemowa luka to nie tylko problem estetyczny, ale przede wszystkim realny drenaż środków publicznych. Podczas gdy Polacy borykają się z rosnącymi kosztami życia, co widać choćby w naszych raportach o wydatkach na wyprawkę szkolną, państwo pozwala na generowanie zbędnych kosztów w sektorze leśnym. Sprawne domknięcie systemu kaucyjnego powinno być priorytetem, o ile Warszawa rzeczywiście chce realnie dbać o porządek, a nie tylko o PR-owe statystyki dotyczące plastiku.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoAreszt dla trzech mężczyzn po podpaleniach w gminie Markowa
- SpołeczeństwoSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniska
- SpołeczeństwoŁódzkie nastolatki zmyśliły atak nożem; sprawa trafi do sądu rodzinnego
- SpołeczeństwoFałszywy „funkcjonariusz CBŚP” nakłaniał mężczyznę do wypłaty 100 tysięcy złotych
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".