Rezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińskaSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniskaŁódzkie nastolatki zmyśliły atak nożem; sprawa trafi do sądu rodzinnegoPiS składa projekt zakazu sprzedaży alkoholu w opakowaniach poniżej pół litraRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińskaSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniskaŁódzkie nastolatki zmyśliły atak nożem; sprawa trafi do sądu rodzinnegoPiS składa projekt zakazu sprzedaży alkoholu w opakowaniach poniżej pół litra

Supermarket Lidl powstaje na terenie byłego obozu KL Mauthausen

Międzynarodowy Komitet Mauthausen żąda natychmiastowego wstrzymania budowy sklepu Lidl oraz centrum logistycznego na terenie dawnego niemieckiego obozu dla kobiet w Leobersdorfie. Inwestycja budzi stanowczy sprzeciw organizacji dbających o pamięć ofiar, które alarmują o celowym zacieraniu śladów zbrodni.

Skandaliczne doniesienia serwisu DoRzeczy.pl wskazują na kontynuowanie prac budowlanych w miejscu, gdzie w czasie II wojny światowej cierpiały i ginęły kobiety więzione przez niemieckich narodowych socjalistów. Na terenie byłego podobozu KL Mauthausen w austriackim Leobersdorfie, na południe od Wiednia, powstaje supermarket sieci Lidl wraz z infrastrukturą logistyczną obejmującą chłodnię. Mimo licznych protestów środowisk kombatanckich i historycznych, ciężki sprzęt nie zniknął z placu budowy.

Efektem tego są takie inwestycje, które Austriacy traktują jako doskonały biznes, a także jako kolejną okazję do zatarcia nielicznych już śladów zbrodni i cierpienia ofiar wojny

prof. Mieczysław Ryba

Organizacje zajmujące się upamiętnianiem ofiar niemieckiego barbarzyństwa oceniają te działania jako uderzenie w kulturę pamięci. Stowarzyszenie Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych wprost wskazuje, że taka lokalizacja komercyjnej inwestycji jest formą wypierania przez Austrię odpowiedzialności za współudział w zbrodniach III Rzeszy. Problem ma wymiar głęboko moralny – w miejscu kaźni niewinnych ludzi, zamiast godnego upamiętnienia, priorytetem stał się handel i zysk.

Głos w sprawie zabrała Aurelia Płotkowiak, córka Stanisława Kudlińskiego, który był więźniem KL Mauthausen-Gusen. Podkreśliła ona, że teren ten powinien zostać zachowany jako świadectwo tragicznej historii, a nie służyć celom biznesowym. Krytycy inwestycji ostrzegają, że materialne dowody zbrodni znikają pod fundamentami chłodni, co w przyszłości doprowadzi do całkowitego zapomnienia o losie więźniarek.

Historyk prof. Mieczysław Ryba wskazuje, że zachodni świat przez lata akceptował wygodną dla Austrii narrację, w której kraj ten przedstawiano wyłącznie jako pierwszą ofiarę Adolfa Hitlera. Brak pełnego rozliczenia z nazistowską przeszłością skutkuje dziś traktowaniem miejsc pamięci jako atrakcyjnych gruntów inwestycyjnych. To niebezpieczny precedens, w którym interes korporacji staje wyżej niż szacunek dla prochów ofiar i prawdy historycznej.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (3)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

zdzislaw_z_kluczborka

wszyscy teraz o pamięci i etyce, a jak przyjdzie sobota to i tak połowa z was poleci tam po promkę na schab. naprawdę wierzycie, że korporacje obchodzi coś więcej niż metry kwadratowe przy trasie?

mariusz_transport

Dokładnie, biznes nie ma wstydu i liczy się tylko lokalizacja pod chłodnię. Skoro Austriacy sami pozwalają na takie betonowanie historii u siebie, to czego my w ogóle od nich wymagamy?

stary_z_lomzy

Mariusz, to nie jest tylko kwestia Austriaków, bo o zgodach decydował tamtejszy urząd ochrony zabytków, który uznał, że baraki nie są dość cenne. Ciekawe czy w Polsce też byście tak spokojnie patrzyli, jakby ktoś postawił market na fundamentach w Treblince, bo przecież biznes musi się kręcić.