Składka na radę rodziców wyłącznie dobrowolna. MEN ucina próby wymuszania wpłat
Szkoły nie mają prawa egzekwować opłat na radę rodziców ani uzależniać wsparcia dla uczniów od dokonanych przelewów. Ministerstwo Edukacji Narodowej przypomina, że wszelkie próby wywierania presji na opiekunów są bezprawne.
Serwis DoRzeczy.pl informuje o jasnym stanowisku resortu edukacji w sprawie finansowania rad rodziców. Składka na ten cel jest w pełni dobrowolna, co oznacza, że rodzic może nie tylko odmówić wpłaty, ale również przekazać kwotę niższą niż sugerowana przez szkołę. Rada rodziców nie posiada żadnych instrumentów prawnych, które pozwalałyby na egzekwowanie tych należności, a próby narzucania obligatoryjnych stawek są naruszeniem obowiązujących zasad.
Rada nie może jednak w żadnym przypadku ustalać jakichkolwiek obligatoryjnych opłat ani dla rodziców, ani innych osób (podmiotów) działających wokół szkoły
Ministerstwo Edukacji Narodowej
Resort edukacji precyzuje, że rada może gromadzić fundusze z dobrowolnych składek, ale nie ma prawa ustalać sztywnych cenników. Zgodnie z wytycznymi, rada rodziców może zachęcać do wsparcia finansowego, wskazując konkretne cele, na które zostaną wydane środki, jednak ostateczna decyzja zawsze należy do rodzica. Jak podkreśla Ministerstwo Edukacji Narodowej: "Rada nie może jednak w żadnym przypadku ustalać jakichkolwiek obligatoryjnych opłat ani dla rodziców, ani innych osób (podmiotów) działających wokół szkoły".
Niedopuszczalną praktyką jest stosowanie jakiejkolwiek formy nacisku, w tym publikowanie list osób zalegających z wpłatami. Imienne zestawienia wpłat stanowią dane osobowe, których nie wolno udostępniać na forach rodzicielskich ani przekazywać wychowawcom klas. Szkoła może operować jedynie danymi zbiorczymi, takimi jak łączna suma zebranych środków, o ile nie pozwalają one na identyfikację konkretnych darczyńców. Wszelkie próby stygmatyzowania rodzin, które nie zasiliły funduszu, uderzają w podstawowe standardy ochrony prywatności.
Pieniądze gromadzone przez radę tworzą wspólny fundusz, z którego finansowane mogą być nagrody dla uczniów czy dofinansowania do wycieczek. Ministerstwo Edukacji Narodowej stoi na stanowisku, że wsparcie to nie może być uzależnione od wcześniejszego opłacenia składki przez rodziców danego dziecka. Fundusze te powinny wspierać działalność statutową, taką jak zakup pomocy dydaktycznych czy organizację imprez, ale nie mogą zastępować obowiązków organu prowadzącego w zakresie podstawowego wyposażenia, jak ławki czy szafki szkolne.
Z perspektywy państwa prawa, próby przerzucania kosztów funkcjonowania placówek na rodziców poprzez system ukrytego przymusu są nieakceptowalne. Podczas gdy w innych obszarach życia publicznego, o których informowaliśmy, jak chociażby przy modernizacji infrastruktury na Śnieżce, środki są jasno definiowane w budżetach, w szkołach wciąż dochodzi do prób omijania dobrowolności opłat. Rolą państwa jest pilnowanie, by publiczna edukacja nie stawała się polem do finansowej segregacji uczniów.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoPociągi pasażerskie wrócą do Chmielnika, Staszowa i Połańca po 25 latach
- SpołeczeństwoOszustwo na transportach na milion euro – zatrzymano czterech mężczyzn
- SpołeczeństwoMarsz Niepodległości 2026 pod hasłem "Polak w Polsce gospodarzem!"
- SpołeczeństwoAlert RCB o rosyjskim ataku na Ukrainę trafił omyłkowo do województwa lubuskiego
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".