Rekrutacja w 2026 roku: Ponad 99 proc. rozmów zdalnie, AI pisze CV za kandydatów
Rynek pracy przechodzi cyfrową rewolucję, w której bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem stał się marginesem. Jak informuje serwis Bankier.pl, aż 99,46 proc. procesów rekrutacyjnych odbywa się obecnie zdalnie, a blisko połowa kandydatów wspiera się sztuczną inteligencją.
Analiza blisko 13 tysięcy rozmów kwalifikacyjnych przeprowadzonych od stycznia 2025 do lipca 2026 roku przez firmę Devire pokazuje skalę technologicznego przełomu. Zaledwie 70 spotkań, czyli około 0,5 proc. ogółu, odbyło się w formie stacjonarnej. Reszta to rozmowy telefoniczne (69,9 proc.) oraz wideorozmowy (29,5 proc.). Tradycyjne spotkanie twarzą w twarz, o ile w ogóle do niego dochodzi, jest obecnie traktowane wyłącznie jako ostatni etap weryfikacji pracownika.
Sztuczna inteligencja stała się obosiecznym narzędziem, z którego według danych Job Impulse korzysta już 48 proc. kandydatów. Algorytmy pomagają w porządkowaniu doświadczenia i dopasowywaniu CV do ofert, ale rodzą też poważne wyzwania dla etyki pracy. Problem pojawia się w momentach, gdy AI zaczyna zastępować kandydata, podpowiadając odpowiedzi w trakcie rozmowy lub rozwiązując testy kompetencyjne. Taka sytuacja zmusza pracodawców do stosowania bardziej rygorystycznych, praktycznych metod sprawdzania realnych umiejętności.
Firmy również nie pozostają w tyle, wdrażając chatboty i systemy do automatycznej preselekcji zgłoszeń. Łukasz Koszczoł, prezes Job Impulse, wskazuje na praktyczny wymiar tej technologii: Największy potencjał AI w rekrutacji nie polega na zastąpieniu rozmowy z rekruterem, lecz na skróceniu czasu między zainteresowaniem ofertą a pierwszym kontaktem. Dzięki temu kandydaci szukający zatrudnienia wieczorami lub w weekendy mogą otrzymać odpowiedzi na podstawowe pytania natychmiast, bez czekania na dostępność kadr.
Mimo pozornej wygody, cyfryzacja buduje bariery, których nie widać w statystykach wydajności. Badanie SW Research dla Devire ujawnia, że aż 28,5 proc. respondentów ma trudności z budowaniem naturalnego kontaktu przez kamerę, a co czwarty badany nie potrafi przez ekran wyczuć atmosfery panującej w firmie. Paradoksalnie, choć technologia pozwala na rekrutowanie osób z całej Polski bez wychodzenia z domu, tylko 10,5 proc. ankietowanych nie dostrzega w takim modelu żadnych problemów.
Dla polskiego pracownika i przedsiębiorcy ta zmiana oznacza przede wszystkim weryfikację samodzielności. Skoro CV może przygotować automat, o wartości człowieka decyduje wyłącznie realny czyn i twarde kompetencje wykazane podczas pogłębionej rozmowy. Państwo i rynek muszą zmierzyć się z faktem, że cyfrowe pośrednictwo, choć oszczędza czas, utrudnia budowanie lojalności i więzi z miejscem pracy, co w dłuższej perspektywie może zwiększać rotację kadr. Wygoda rekrutacji z kanapy nie może przesłonić faktu, że to wciąż człowiek, a nie algorytm, ma pracować na sukces firmy.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoAreszt dla trzech mężczyzn po podpaleniach w gminie Markowa
- SpołeczeństwoSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniska
- SpołeczeństwoŁódzkie nastolatki zmyśliły atak nożem; sprawa trafi do sądu rodzinnego
- SpołeczeństwoFałszywy „funkcjonariusz CBŚP” nakłaniał mężczyznę do wypłaty 100 tysięcy złotych
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
pracuje w hr od 15 lat i powiem wam ze te algorytmy ai juz teraz nie wylapuja 40 procent klamstw w doswiadczeniu ktorych czlowiek by sie domyslil po minucie. ciekawe co zrobicie jak wam ten genialny bot zatrudni na projekt typa co nie umie wlaczyc tokarki bez instrukcji