573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładuAreszt dla 41-latka za alarmy bombowe w szkołach. Grozi mu 15 lat więzieniaEnergetyczny przełom na Mazurach. Jest decyzja dla stacji Norki w projekcie Harmony Link573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładuAreszt dla 41-latka za alarmy bombowe w szkołach. Grozi mu 15 lat więzieniaEnergetyczny przełom na Mazurach. Jest decyzja dla stacji Norki w projekcie Harmony Link

Przeciążona betoniarka w Zielonkach. Prawie 10 ton nadmiaru niszczyło polskie drogi

Blisko 42 tony zamiast dopuszczalnych 32 ważył pojazd ciężarowy przewożący beton towarowy, zatrzymany przez małopolską Inspekcję Transportu Drogowego. Skrajnie przeładowana maszyna nie tylko łamała przepisy, ale realnie zagrażała trwałości lokalnej infrastruktury drogowej.

Inspektorzy z WITD w Krakowie przeprowadzili w środę, 26 sierpnia, kontrolę czteroosiowego pojazdu ciężarowego w miejscowości Zielonki. Wyniki ważenia betoniarki okazały się zatrważające: rzeczywista masa całkowita pojazdu wynosiła 41,7 tony, podczas gdy prawo pozwala na maksymalnie 32 tony. To niemal 10 ton nadmiaru, który musiał zostać przeładowany na inny pojazd, zanim ciężarówka mogła kontynuować jazdę.

Skala naruszeń nie kończyła się na masie całkowitej, ponieważ kontrola wykazała również drastyczne przekroczenie dopuszczalnego nacisku podwójnej osi napędowej. Zamiast dopuszczalnych 19 ton, urządzenia pomiarowe wskazały nacisk na poziomie 27,15 tony. Takie parametry oznaczają, że jedna oś oddziaływała na nawierzchnię z siłą znacznie przekraczającą projektowe normy wytrzymałości dróg, co w krótkim czasie prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń asfaltu.

Służby zareagowały zdecydowanie, nakładając mandat karny na kierowcę oraz wszczynając postępowanie administracyjne wobec przewoźnika. Transport betonu został wstrzymany do czasu doprowadzenia pojazdu do stanu normatywnego, co zmusiło przedsiębiorcę do podstawienia drugiej ciężarówki w celu przejęcia nadmiarowego ładunku. Państwo w tej sytuacji zadziałało sprawnie, chroniąc mienie publiczne przed skutkami nieuczciwej konkurencji i oszczędności kosztem infrastruktury.

To kolejny w ostatnim czasie przypadek rażącego łamania przepisów transportowych, po opisywanej przez nas sprawie oszustwa przy przewozie drewna na Dolnym Śląsku, gdzie kierowca posługiwał się cudzą kartą. Przeładowane pojazdy to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale przede wszystkim rachunek za zniszczone drogi, który ostatecznie wystawiany jest polskiemu podatnikowi. Interes przewoźnika, który chce przewieźć więcej jednym kursem, nie może stać ponad kosztami remontów nawierzchni, za które płacimy wszyscy z budżetu państwa i samorządów.

Źródło: gov.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".