Gibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy powierzyli państwu 9,8 mld zł. Obligacje roczne absolutnym hitem sprzedażyCo czwarty Polak nie wie na kogo głosować. Sondaż ARC Rynek i Opinia obnaża marazmWieczorny raport 8.08: między wielką budową a obcym dyktatemGibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy powierzyli państwu 9,8 mld zł. Obligacje roczne absolutnym hitem sprzedażyCo czwarty Polak nie wie na kogo głosować. Sondaż ARC Rynek i Opinia obnaża marazmWieczorny raport 8.08: między wielką budową a obcym dyktatem

Prywatne parkingi pod lupą UOKiK. Kierowcy mają dość iluzorycznych odwołań

Coraz więcej Polaków skarży się na bezpardonowe działania zarządców parkingów przy marketach, którzy nakładają opłaty dodatkowe mimo posiadania paragonu. Serwis Bankier.pl ujawnia, że sprawą narastającego problemu nieczytelnych regulaminów i fikcyjnych procesów odwoławczych musiał zająć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jak informuje serwis Bankier.pl, spory wokół opłat dodatkowych na parkingach przy dyskontach i marketach nie słabną od lat, a liczba wpływających skarg systematycznie rośnie. Kierowcy, którzy często padają ofiarą restrykcyjnych systemów kontroli, wskazują przede wszystkim na nieczytelne tablice informacyjne oraz proces odwoławczy, który w wielu przypadkach okazuje się jedynie iluzją. W odpowiedzi na te niepokojące sygnały redakcja portalu dlahandlu.pl wystosowała zapytanie do UOKiK, żądając danych o skali procederu i krokach podjętych wobec zarządców.

Problem dotyka osób, które teoretycznie spełniły warunki darmowego postoju, dokonując zakupów w sklepie, a mimo to znalazły za wycieraczką wezwanie do zapłaty. Zarządcy prywatnych terenów stosują surowe regulaminy, które dla przeciętnego klienta bywają pułapką, a nie jasną zasadą współżycia społecznego. Brak przejrzystości w komunikowaniu zasad parkowania uderza bezpośrednio w zaufanie obywateli do uczciwego obrotu gospodarczego i porządku publicznego.

Warto przypomnieć, że ochrona konsumenta przed nadużyciami podmiotów prywatnych to jeden z fundamentów sprawnie działającego państwa, które powinno stać po stronie obywatela w starciu z korporacyjną machiną. Mechanizm nakładania kar musi być transparentny, a prawo do skutecznego odwołania nie może być tylko martwym zapisem w regulaminie, do którego lektury potrzeba prawnika. Państwowe instytucje kontrolne mają obowiązek dyscyplinować firmy, które budują swój model biznesowy na dezinformacji i utrudnianiu procedur reklamacyjnych.

Zjawisko agresywnego egzekwowania opłat parkingowych wpisuje się w szerszy kontekst ochrony prawnej Polaków, o której regularnie informujemy na naszych łamach. Choć najcięższe przewinienia wymagają interwencji służb mundurowych, co potwierdza fakt, że w ostatnim miesiącu opublikowaliśmy 10 materiałów w tej rubryce, to właśnie codzienne uciążliwości, jak nieuczciwe wezwania do zapłaty, budują poczucie bezkarności silniejszych podmiotów. Każdy sygnał o systemowych nieprawidłowościach w relacji firma-klient wymaga zdecydowanej reakcji państwa, by ukrócić proceder żerowania na nieuwadze obywateli.

Sytuacja, w której polski kierowca musi udowadniać swoją niewinność mimo posiadania dowodu zakupu, jest jaskrawym przykładem patologii na styku handlu i usług parkingowych. Czas, aby UOKiK przeszedł od zbierania danych do twardego egzekwowania przejrzystości, bo racja stanu to także bezpieczeństwo ekonomiczne zwykłego Polaka przed nieuczciwymi praktykami. Państwo silne to takie, które potrafi skutecznie ukrócić cwaniactwo silniejszego nad słabszym.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".