Przełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraRosja tworzy „ukraińską brygadę Specnazu”. Jeńcy wojenni zmuszani do walki?Ekshumacje i archiwa tematami rozmów we Lwowie. Marcin Bosacki spotkał się z Iryną WereszczukSeniorzy z powiatu trzebnickiego stracili 240 tysięcy złotych. Oszustwo metodą na córkęPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraRosja tworzy „ukraińską brygadę Specnazu”. Jeńcy wojenni zmuszani do walki?Ekshumacje i archiwa tematami rozmów we Lwowie. Marcin Bosacki spotkał się z Iryną WereszczukSeniorzy z powiatu trzebnickiego stracili 240 tysięcy złotych. Oszustwo metodą na córkę

Otwock walczy z dzikami. Samorząd omija biurokrację, by chronić mieszkańców

Samorząd Otwocka podjął zdecydowane kroki w celu ochrony mieszkańców przed terroryzującymi okolicę dzikami. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, lokalne władze znalazły sposób na ominięcie absurdalnych barier biurokratycznych, oferując myśliwym tuszę w zamian za odstrzał.

Dziennikarze serwisu DoRzeczy.pl ujawnili, że władze Otwocka zdecydowały się na wdrożenie niestandardowego, ale zgodnego z prawem mechanizmu walki z dziką zwierzyną. Problem stał się na tyle palący, że dotychczasowe procedury okazały się niewystarczające, a zwierzęta zaczęły realnie zagrażać bezpieczeństwu ludzi na terenach zurbanizowanych. W obliczu paraliżu decyzyjnego na wyższych szczeblach, samorząd postawił na konkretne rozwiązanie problemu.

Proponowany mechanizm zakłada, że myśliwi będą dokonywać odstrzału w zamian za tuszę pozyskanych zwierząt. Jest to bezpośrednia odpowiedź na absurdalną biurokrację, która do tej pory skutecznie utrudniała skuteczną redukcję populacji dzików w mieście. Zamiast czekać na skomplikowane rozliczenia finansowe czy dotacje, miasto wykorzystuje naturalne zasoby, by zachęcić fachowców do oczyszczenia przestrzeni publicznej z zagrożenia.

W Polsce kwestie związane z gospodarką łowiecką i bezpieczeństwem w miastach regulowane są szeregiem ustaw, które często nakładają się na siebie, tworząc kompetencyjny chaos między gminami a kołami łowieckimi. Temat konfliktów na linii człowiek-dzika przyroda nie jest nowy w naszych materiałach, czego przykładem był tekst dotyczący propozycji odszkodowań za szkody wyrządzone przez niedźwiedzie. Brak spójnej polityki państwa w zakresie zarządzania populacją dzikich zwierząt zmusza lokalnych włodarzy do szukania luk w przepisach, by zapewnić bezpieczeństwo swoim wyborcom, o czym pisaliśmy przy okazji propozycji odszkodowań za niedźwiedzie.

Postawa Otwocka to lekcja dla innych polskich miast, które uginają się pod ciężarem przepisów, podczas gdy bezpieczeństwo obywateli jest zagrożone. Zamiast bezradnego rozkładania rąk przed urzędniczymi barierami, postawiono na skuteczność i racjonalne zarządzanie. Państwo powinno wspierać takie inicjatywy, zamiast tworzyć gąszcz biurokracji, w którym jedynym wygranym pozostaje szkodnik terroryzujący ulice.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

andrzej_podlasie

Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego w innych miastach ciągle słyszę, że się nie da i trzeba czekać na decyzje z góry? Skoro w Otwocku znaleźli na to prosty przepis, to reszta prezydentów po prostu boi się narazić ekologom czy są aż tak leniwi?

stary_lesnik_64

Wreszcie ktoś ma jaja, żeby skończyć z tym głaskaniem szkodników i użeraniem się z urzędasami od siedmiu boleści. Jak dzik wejdzie komuś do ogródka albo poturbuje dziecko pod szkołą, to ci wszyscy obrońcy natury pierwsi schowają się do mysiej dziury. Ktoś z was jeszcze wierzy, że te wszystkie tabliczki i prośby o niedokarmianie cokolwiek dadzą bez ostrej ołowianej terapii?