NIK alarmuje: Dzieci pozbawione profilaktyki. Państwo nie egzekwuje gwarantowanych badań
Kontrola Najwyższej Izby Kontroli ujawniła systemową niewydolność w zakresie opieki nad najmłodszymi Polakami. Mimo ustawowych gwarancji, znaczna część z około 3,5 mln dzieci nie otrzymała należnych im świadczeń zdrowotnych w latach 2022–2024.
Państwo polskie zawodzi w obszarze ochrony zdrowia najmłodszych obywateli, co czarno na białym wykazała najnowsza kontrola NIK. Z danych Izby wynika, że system nie radzi sobie z realizacją podstawowych badań, które teoretycznie są gwarantowane każdemu dziecku przez obowiązujące prawo. Problem dotyczy populacji około 3,5 mln najmłodszych Polaków, z których tylko część mogła liczyć na pełną opiekę profilaktyczną w badanym okresie lat 2022–2024.
Skala zaniedbań jest uderzająca, gdy spojrzy się na katalog świadczeń, które powinny być standardem w sprawnie zarządzanym państwie. Każdemu dziecku przysługuje 12 badań bilansowych, 7 testów i wizyt pielęgniarki POZ oraz od 6 do 9 wizyt patronażowych położnej. Tymczasem kontrolerzy z Podkarpackiej Delegatury NIK w Rzeszowie wskazują na istotne luki w przepisach, które sprawiają, że te cyfry pozostają dla wielu rodzin jedynie martwym zapisem na papierze.
Najwyższa Izba Kontroli w ramach podcastu #PodKontrolą stawia fundamentalne pytania o skuteczność obecnego modelu opieki zdrowotnej. Eksperci analizują, czy badania profilaktyczne nie powinny stać się obowiązkowe, aby skutecznie chronić zdrowie dzieci. Brak realizacji świadczeń to nie tylko kwestia niedoinformowania rodziców, ale przede wszystkim wadliwych procedur i luk w systemie, za które odpowiedzialność ponosi administracja rządowa, w tym Ministerstwo Zdrowia oraz Narodowy Fundusz Zdrowia.
Sprawa ta wpisuje się w szerszy obraz problemów z wydolnością instytucji państwowych, które regularnie analizujemy na łamach naszego serwisu. Tematyka ta, obok kwestii bezpieczeństwa fizycznego czy cyfrowego, stanowi o realnej sile i sprawności państwa wobec jego obywateli. W naszych wcześniejszych materiałach, jak choćby w tekście Ponad 3 tysiące mieszkań dla Polski Wschodniej. Rusza program wsparcia budownictwa, wielokrotnie wskazywaliśmy, że efektywna polityka prorodzinna wymaga nie tylko deklaracji, ale przede wszystkim drożnych kanałów realizacji usług publicznych, o czym informowaliśmy przy okazji omawiania programu budowy mieszkań.
Polska racja stanu wymaga, aby kolejne pokolenia dorastały w zdrowiu, a to nie uda się bez twardego egzekwowania profilaktyki. Jeśli państwo nie potrafi dopilnować wykonania kilku wizyt u noworodka, to trudno mówić o profesjonalnym systemie bezpieczeństwa zdrowotnego. Rekomendacje NIK muszą zostać wdrożone bezzwłocznie, by prawo przestało być teoretyczne, a stało się skutecznym narzędziem ochrony życia i zdrowia polskich dzieci.
Źródło: nik.gov.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoAlkohol w pracy a odszkodowanie. Kluczowe orzecznictwo sądów chroni wypłaty
- SpołeczeństwoKoniec uderzenia w Karola Nawrockiego. Prokuratura umarza śledztwo po tekście Wyborczej
- SpołeczeństwoKłopoty Kanału Zero. Zawiadomienie do UOKiK po publikacji o Elemental Holding
- SpołeczeństwoAtak hakerski na firmę MyDr. Resort zdrowia zapewnia o bezpieczeństwie centralnych usług
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
u mnie w przychodni to na bilans czeka się miesiącami albo w ogóle zapominają o terminach, a potem zdziwienie że dzieci chorują. ciekawe gdzie idą te wszystkie składki zdrowotne, skoro na podstawowe badanie dla dzieciaka brakuje rąk do pracy?
piotr_kutno, problemem nie są tylko terminy, ale fakt że jako lekarz nie mam wglądu w to, czy pacjent w ogóle stawił się na bilans w innej placówce po przeprowadzce, bo systemy p1 i p2 kompletnie ze sobą nie gadają w tym zakresie. to jest fikcja urzędnicza a nie profilaktyka, więc co nam po nowych przepisach skoro dane wciąż krążą na kserówkach?