NFZ zyska prawo do nalotów na szpitale. Prywatne kliniki pod lupą urzędników
Narodowy Fundusz Zdrowia ma otrzymać potężne narzędzie dyscyplinujące podmioty medyczne w postaci kontroli bez uprzedzenia. Nowe przepisy uderzą także w sektor prywatny, który zostanie zmuszony do pełnego ujawnienia swoich danych.
Serwis Bankier.pl ujawnił plany rządu dotyczące radykalnego zwiększenia uprawnień kontrolnych Narodowego Funduszu Zdrowia. Według doniesień NFZ uzyska uprawnienia do kontrolowania podmiotów medycznych bez wcześniejszej zapowiedzi, co kończy erę kurtuazyjnych powiadomień o wizytach urzędników. Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych trafił już do konsultacji publicznych.
Zmiany nie ominą sektora komercyjnego, który do tej pory cieszył się większą autonomią w zarządzaniu informacjami. Zgodnie z nowymi wytycznymi, prywatne kliniki będą musiały ujawnić dane, których do tej pory pilnie strzegły. Państwowy płatnik chce w ten sposób uzyskać pełny wgląd w mechanizmy funkcjonowania placówek, które korzystają z publicznego finansowania lub operują na rynku zdrowia.
Z perspektywy państwa, które wydaje miliardy złotych na ochronę zdrowia, uszczelnienie systemu i realna kontrola nad wydatkowaniem środków jest niezbędna. Jednak rozszerzenie kompetencji urzędniczych o prawo do niezapowiedzianych nalotów rodzi pytania o granice swobody działalności gospodarczej. Konsultacje społeczne będą sprawdzianem, czy resort zdrowia potrafi wyważyć interes publiczny z prawami podmiotów leczniczych.
Temat transparentności finansowej w polskiej służbie zdrowia regularnie powraca w naszych materiałach, co potwierdza tekst pt. Rekordowe faktury w zadłużonym szpitalu w Lublinie. Ujawniono dokumenty. Mechanizm legislacyjny zakłada, że po etapie konsultacji publicznych projekt nowelizacji trafi pod obrady rządu, a następnie zostanie skierowany do Sejmu. To standardowa procedura, która ma na celu doprecyzowanie przepisów przed ich ostatecznym wdrożeniem do porządku prawnego.
Dla Polaków najważniejsze jest to, by pieniądze z ich podatków nie wyciekały przez nieszczelny system i nieuzasadnione wydatki. Jeśli niezapowiedziane kontrole mają wyeliminować patologie w rozliczaniu świadczeń, jest to krok w stronę naprawy państwa. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że nowy oręż w rękach NFZ posłuży do walki z marnotrawstwem, a nie stanie się jedynie kolejnym narzędziem biurokratycznej opresji wobec sprawnie działających placówek, co jest kluczowe w kontekście ujawnionych rekordowych faktur w lubelskim szpitalu.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoKościół finansuje antyklerykalne media? Ks. Delgado ujawnia mechanizm reklamowy
- SpołeczeństwoGrecja walczy z wirusem Zachodniego Nilu. Wzrost zakażeń i ofiary śmiertelne
- SpołeczeństwoRosyjski zamachowiec zatrzymany w Warszawie. Celem był amerykański zbrojeniarz
- SpołeczeństwoUpadek bydgoskiego Form-Plastu. Załoga bez pensji od maja, długi przekroczyły 49 mln zł
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
pracuję w tym od lat i widzę, że te ich naloty to będzie tylko kolejna okazja do wycinania konkurencji dla swoich. urzędnik wejdzie, weźmie dane, a za miesiąc pacjenci cudownie przeniosą się do zaprzyjaźnionej placówki obok. kto z was wierzy, że to dla dobra chorych, a nie po to żeby wycisnąć prywatne kliniki z kasy?
mała poprawka dla przedmówcy, bo NFZ już teraz może wchodzić bez zapowiedzi w sprawach pilnych, a ten nowy przepis to tylko podkładka pod masowe trzepanie telefonów personelu. myślicie, że to poprawi kolejki do lekarza czy tylko budżet z kar się im domknie?