PGZ i ICEYE budują polską łączność satelitarną. Tusk: finałem będzie polski StarlinkFed pod wątpliwość podwyżki stóp. Rynek wycenia ją na blisko 70 procent573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładuPGZ i ICEYE budują polską łączność satelitarną. Tusk: finałem będzie polski StarlinkFed pod wątpliwość podwyżki stóp. Rynek wycenia ją na blisko 70 procent573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładu

Najjjka skazana za komentarz o akcji Brauna. Sąd wymierzył grzywnę Natalii Ruś

Influencerka Natalia Ruś, znana w sieci jako Najjjka, została skazana na grzywnę za publiczne pochwalenie czynu Grzegorza Brauna w Sejmie. Serwis DoRzeczy.pl poinformował, że po uchyleniu wcześniejszego wyroku uniewinniającego, sąd uznał kobietę za winną.

Sprawa ma swój początek w internetowych nagraniach Natalii Ruś, w których odniosła się ona do incydentu z udziałem posła Grzegorza Brauna. Parlamentarzysta użył gaśnicy do zgaszenia świec chanukowych ustawionych w gmachu parlamentu. Jak podaje DoRzeczy.pl, influencerka argumentowała wówczas, że poseł chciał w ten sposób zaznaczyć, iż Polska jest krajem katolików, a Sejm nie stanowi miejsca kultu dla innych religii. Doniesienie do prokuratury złożyli działacze Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich, co otworzyło drogę do procesu karnego.

Jako jedyna osoba w Polsce zostałam skazana za swój komentarz na temat akcji z gaśnicą Grzegorza Brauna. Zostałam skazana dla przykładu. Wyrok nie jest prawomocny

Natalia Ruś

Batalia prawna trwała od 2025 roku, kiedy to Sąd Rejonowy w Rybniku w pierwszej instancji orzekł, że Natalia Ruś nie popełniła czynu zabronionego. Wówczas sędzia uznała, że intencją oskarżonej nie było pochwalanie przestępstwa, lecz naświetlenie kontekstu zdarzenia, zwłaszcza że influencerka sugerowała bardziej kulturalne formy wyrażania poglądów. Wyrok ten został jednak uchylony w toku apelacji, a sprawa ponownie trafiła na wokandę sądu pierwszej instancji, który tym razem przychylił się do argumentacji oskarżycieli.

Sąd, po ponownym przeanalizowaniu nagrań, nie miał wątpliwości co do winy oskarżonej. W ocenie wymiaru sprawiedliwości zachowanie Natalii Ruś zrealizowało znamiona występku polegającego na publicznym pochwalaniu przestępstwa. Kara finansowa w wysokości 2 tys. zł grzywny ma być odpowiedzią na złamanie przepisów, choć kobiecie groziły pierwotnie nawet trzy lata pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny, a skazana już zapowiedziała dalszą walkę przed sądem wyższej instancji.

Działania prokuratury i sądów w sprawach dotyczących opinii wyrażanych w internecie budzą szczególne emocje w kontekście wolności słowa i granic krytyki. Podczas gdy w innych sprawach, jak chociażby przy planowaniu zamachów czy zuchwałych oszustwach, o których informowaliśmy, państwo musi działać bezwzględnie, tutaj mamy do czynienia z penalizacją komentarza do wydarzeń polityczno-religijnych. Influencerka twierdzi, że została skazana dla przykładu, co stawia pytania o równość wobec prawa i swobodę debaty publicznej w Polsce. Państwo powinno ścigać realnych przestępców, a nie czynić z internetowych komentarzy oręża w ideologicznych sporach.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".