Limity w szpitalach uderzają w pacjentów. Resort zdrowia zapewnia o bezpieczeństwie
Serwis Bankier.pl poinformował o niepokojących sygnałach ze szpitali, które mają odmawiać leczenia z powodu wyczerpanych limitów finansowych. W odpowiedzi na te doniesienia wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski złożył w Sejmie wyjaśnienia dotyczące finansowania programów lekowych.
Jak donosi serwis Bankier.pl, polskie szpitale stają przed ścianą finansową, co skutkuje odmawianiem udzielania świadczeń medycznych z powodu braku dostępnych limitów. Sytuacja ta budzi uzasadniony niepokój o stabilność systemu ochrony zdrowia, który powinien gwarantować bezpieczeństwo obywateli w sytuacjach krytycznych. Zamiast sprawnej pomocy, pacjenci zderzają się z biurokratycznymi barierami i wyliczeniami księgowymi placówek medycznych.
W piątek w Sejmie do sprawy odniósł się wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, który przekonywał, że pacjenci są bezpieczni, a finansowanie programów lekowych pozostaje priorytetem dla resortu oraz Narodowego Funduszu Zdrowia. Urzędnik przypomniał również o obowiązujących procedurach, które mają zapobiegać przerwom w leczeniu. Deklaracje te padają w momencie, gdy realne funkcjonowanie szpitali zostaje wystawione na próbę przez sztywne ramy budżetowe.
Problem limitów w ochronie zdrowia to mechanizm, który cyklicznie powraca w debacie publicznej, obnażając niewydolność centralnego planowania w medycynie. W polskim systemie prawnym po etapie sejmowym, gdzie wiceminister składał wyjaśnienia, kontrolę nad wydatkowaniem środków sprawują organy nadzorcze, jednak to pacjent ponosi bezpośrednie skutki niedoszacowania kontraktów z NFZ. Temat ten regularnie pojawia się w naszych materiałach, co potwierdza publikacja pt. ZUS wypłaca honorowe świadczenia dla stulatków. Liczba beneficjentów szybko rośnie, wskazująca na rosnące obciążenia systemu związane ze starzejącym się społeczeństwem.
Zapewnienia o priorytetowym traktowaniu leków nie zastąpią twardej waluty w szpitalnych kasach, a państwo musi gwarantować realną, a nie deklaratywną opiekę. Silna Polska to kraj, w którym bezpieczeństwo zdrowotne Polaków nie zależy od wyczerpania się tabelki w arkuszu kalkulacyjnym funduszu. Oczekujemy od resortu konkretnych przesunięć środków, które sprawią, że żaden pacjent nie odejdzie z kwitkiem spod drzwi gabinetu lekarskiego.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 września
- SpołeczeństwoKoniec z unikaniem mandatów. Ministerstwo Infrastruktury uderzy w właścicieli aut
- SpołeczeństwoKraków: Sześciu obcokrajowców zaatakowało w tramwaju. Ranny Polak stanął w obronie kobiety
- SpołeczeństwoBrutalne zabójstwo w gminie Klwów. Policja zatrzymała podejrzanych i narzędzie zbrodni
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Słucham tych wyjaśnień o priorytetach i przypomina mi się, jak u nas w gminie też obiecywali złote góry, a potem. Znowu to samo mydlenie oczu, że niby pieniądze są, tylko pacjent ma pecha, bo przyszedł w złym miesiącu. Kogo wy tam w tym resorcie chcecie jeszcze oszukać?