Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o gruntach spółdzielni mieszkaniowychKGHM najwyżej sklasyfikowaną spółką górniczą z UE, utrzymał 42. miejsce w światowym rankinguABW zatrzymała pięciu menedżerów Orlenu. Zarzuty za zaniżanie cen paliw w 2023 r.DNB zwolni 400 pracowników. Powodem inwestycje w agentów AITusk na inauguracji roku w ASzW: Polska stała się regionalnym mocarstwemPociągi pasażerskie wrócą do Chmielnika, Staszowa i Połańca po 25 latachRada Ministrów przyjęła projekt ustawy o gruntach spółdzielni mieszkaniowychKGHM najwyżej sklasyfikowaną spółką górniczą z UE, utrzymał 42. miejsce w światowym rankinguABW zatrzymała pięciu menedżerów Orlenu. Zarzuty za zaniżanie cen paliw w 2023 r.DNB zwolni 400 pracowników. Powodem inwestycje w agentów AITusk na inauguracji roku w ASzW: Polska stała się regionalnym mocarstwemPociągi pasażerskie wrócą do Chmielnika, Staszowa i Połańca po 25 latach

Koniec ze schabowym w szkołach? Lewicowy kurs na talerzach uczniów

Polskie stołówki szkolne przechodzą ideologiczną rewolucję, eliminując tradycyjne polskie posiłki na rzecz tzw. diety planetarnej. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, zmiany te mają na celu walkę z rzekomą indoktrynacją polskością poprzez ograniczanie spożycia mięsa.

Serwis DoRzeczy.pl donosi o wprowadzaniu w placówkach oświatowych zmian, które uderzają w dotychczasowe nawyki żywieniowe uczniów. Zamiast tradycyjnej kuchni, w jadłospisach pojawi się większa różnorodność pokarmowa, której głównym celem jest drastyczne zmniejszenie wolumenu zjadanego mięsa. Autorzy tych zmian argumentują, że odejście od mięsnych posiłków przyczyni się do wzrostu poziomu szczęśliwości na planecie oraz redukcji śladu węglowego.

Nowy kurs w edukacji wprost uderza w polskie dziedzictwo kulinarne, które przez środowiska progresywne określane jest mianem indoktrynacji. Według relacji, dotychczasowa obecność w stołówkach kotletów schabowych, mielonych czy piersi z kurczaka była elementem kształtowania dzieci w duchu tradycyjnej polskości. Teraz ich miejsce mają zająć rozwiązania zgodne z ideologią nowoczesnego Europejczyka, co budzi uzasadnione pytania o realne potrzeby żywieniowe dorastających Polaków.

Warto zauważyć, że każda zmiana w szkolnych regulaminach dotyczących żywienia musi być zgodna z wytycznymi sanitarnymi, jednak narzucanie ideologicznego filtra na talerze dzieci to wyjście poza standardowe dbanie o zdrowie. W systemie oświaty to rodzice powinni mieć decydujący głos w kwestii wychowania i diety swoich dzieci, tymczasem promuje się terminologię taką jak „osobodzieci”, co wpisuje się w szerszy trend dekonstrukcji tradycyjnych pojęć. Państwo, zamiast skupić się na jakości nauczania, wchodzi w rolę inżyniera społecznego kształtującego nowe nawyki pod dyktando globalnych trendów klimatycznych.

Szerszy obraz tej sytuacji pokazuje, że polska szkoła staje się polem walki kulturowej, gdzie nawet obiad przestaje być kwestią biologiczną, a staje się polityczną. Podczas gdy my informujemy o realnych sukcesach i wyzwaniach państwa, jak choćby sprawne działania służb przy zatrzymaniu Romana Ż. w aferze Zondacrypto, energia aparatu urzędniczego zostaje przekierowana na walkę z polskim schabowym. Uderzenie w polską tradycję przy stole to tylko pierwszy krok w procesie wychowywania pokolenia wykorzenionego z narodowej tożsamości. Ostateczny rachunek za te eksperymenty zapłacą nie ideolodzy, lecz polskie rodziny.

Źródło: rozrywka.dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".