Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

Jeleniogórscy oszuści w rękach policji. Okradli seniorki metodą na policyjny depozyt

Trzy osoby usłyszały zarzuty po bezwzględnym ataku na oszczędności dwóch mieszkanek Jeleniej Góry w wieku 85 i 88 lat. Przestępcy wykorzystali mechanizm manipulacji, podszywając się pod funkcjonariuszy i zmuszając ofiary do przekazania gotówki do rzekomego depozytu.

Funkcjonariusze z Jeleniej Góry rozpracowali grupę oszustów, która uderzyła w najsłabszych – starsze kobiety, bazując na ich zaufaniu do państwowych instytucji. W toku śledztwa zarzuty usłyszały łącznie trzy osoby: dwie kobiety oraz jeden mężczyzna. Sprawcy działali według precyzyjnie przygotowanego scenariusza, który miał wywołać u ofiar poczucie bezpośredniego zagrożenia ich majątku przez rzekomą grupę przestępczą.

Do ataku doszło wieczorem 19 maja 2026 roku. Mechanizm przestępstwa opierał się na dwustopniowym kontakcie telefonicznym: najpierw informowano seniorki o rzekomej przesyłce, a następnie telefonował fałszywy policjant. Oszust przekonywał kobiety, że mundurowi prowadzą tajną operację i tylko przekazanie pieniędzy do „policyjnego depozytu” uchroni je przed kradzieżą ze strony przestępców planujących włamanie do ich mieszkań lub na konta bankowe.

Manipulacja okazała się skuteczna w obu przypadkach, doprowadzając do utraty oszczędności życia. 85-letnia pokrzywdzona wypłaciła gotówkę z banku i oddała ją kobiecie czekającej przed placówką, z kolei 88-latka, zgodnie z instrukcją, pozostawiła pieniądze w kosmetyczce na klatce schodowej. Przestępcy nie wahali się instruować swoich ofiar krok po kroku, jak pozbyć się majątku w imię rzekomego bezpieczeństwa.

To kolejne uderzenie w grupy żerujące na starszych osobach, o których aktywności informowaliśmy już wcześniej, m.in. przy okazji spraw oszustw „na wnuczka”. Bezwzględność sprawców, którzy modyfikują metody, byle tylko ominąć czujność obywateli, stawia pod znakiem zapytania skuteczność prewencji wobec zorganizowanych grup przestępczych. Państwo musi reagować twardo, bo bezpieczeństwo finansowe seniorów to fundament stabilności społecznej, a każda taka sprawa to uderzenie w autorytet munduru. Sprawcom grozi teraz surowa odpowiedzialność karna przed sądem.

W polskim systemie prawnym po postawieniu zarzutów przez policję i prokuraturę, sprawa trafia do sądu, który decyduje o wymiarze kary. Walka z tego typu przestępczością wymaga nie tylko sprawnych zatrzymań, ale i nieuchronności dotkliwych kar, które zniechęcą kolejnych naśladowców do żerowania na polskich emerytach. Tylko zdecydowane działania organów ścigania mogą powstrzymać falę wyłudzeń, które drenują portfele najbardziej bezbronnych obywateli.

Źródło: policja.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

romek_dzialka

Moja sąsiadka, emerytowana nauczycielka, dała się tak podejść zeszłej wiosny i do dzisiaj nie wychodzi z domu ze wstydu. Najgorsze jest to, że tacy młodzi ludzie w ogóle nie mają hamulców, żeby okraść kogoś, kto mógłby być ich dziadkiem. Ciekaw jestem, czy te zatrzymane kobiety też by tak chętnie okradły własną matkę, gdyby nadarzyła się okazja?