Fed pod wątpliwość podwyżki stóp. Rynek wycenia ją na blisko 70 procent573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładuAreszt dla 41-latka za alarmy bombowe w szkołach. Grozi mu 15 lat więzieniaFed pod wątpliwość podwyżki stóp. Rynek wycenia ją na blisko 70 procent573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładuAreszt dla 41-latka za alarmy bombowe w szkołach. Grozi mu 15 lat więzienia

Gang złodziei bydła przed sądem w Białymstoku. Rolnik ścigał ich na rowerze

Przed Sądem Rejonowym w Białymstoku ruszył proces pięciu mężczyzn oskarżonych o systematyczne okradanie podlaskich rolników z bydła. Zuchwałość przestępców doprowadziła do brutalnego ataku na 72-letniego gospodarza, który próbował odzyskać swoje mienie, ścigając złodziei na rowerze.

Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, na ławie oskarżonych zasiadło pięciu mężczyzn w wieku od 25 do 42 lat. Czterem z nich prokuratura zarzuca kradzieże byków, krów oraz jałówek bezpośrednio z pastwisk, natomiast piąty odpowiada za paserstwo. Mechanizm procederu był powtarzalny: sprawcy typowali zwierzęta, ładowali je do busa i dostarczali do wcześniej umówionych odbiorców. Łączne straty poszkodowanych rolników oszacowano na 50 tys. złotych, choć rozbieżności w wycenach są znaczące.

Do najbardziej drastycznych scen doszło jesienią ubiegłego roku w okolicach Łap, gdzie 72-letni rolnik podjął samodzielną próbę ujęcia sprawców. Po zauważeniu braku dwóch byków i podejrzanego pojazdu, ruszył w pościg rowerem. Gdy odnalazł swoje zwierzęta przywiązane do drzewa, został zaatakowany przez trzech zamaskowanych mężczyzn, którzy powalili go na ziemię. Złodzieje uciekli bez łupu tylko dzięki interwencji drugiego gospodarza, który nadbiegł z metalowym prętem w ręku.

Podczas pierwszej rozprawy jeden z oskarżonych przyznał się do udziału w kradzieży dwóch jałówek, jednak próbował umniejszać swoją rolę, twierdząc, że nie wiedział o przestępczym charakterze akcji. Z jego wyjaśnień wynika, że nabywca płacił za sztukę 7 tys. zł, podczas gdy akt oskarżenia wycenia te same zwierzęta na łącznie 25 tys. zł. Za usiłowanie kradzieży rozbójniczej, jak zakwalifikowano atak pod Łapami, sprawcom grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma szerszy kontekst międzynarodowy, gdyż niemieckie służby prowadzą własne śledztwa w sprawie znikających stad w Brandenburgii. Tamtejsza policja bada trop prowadzący na Wschód, podejrzewając, że za kradzieżami około 200 zwierząt w rejonie przygranicznym stoją zorganizowane grupy z Polski wykorzystujące ciężarówki. Kolejna rozprawa białostockiego gangu zaplanowana jest na październik, kiedy to wyjaśnienia mają złożyć pozostali oskarżeni.

Zuchwałość, z jaką przestępcy atakują starszych rolników na ich własnej ziemi, to sygnał alarmowy dla bezpieczeństwa polskiej wsi. Państwo musi surowo karać uderzanie w podstawy bytu rolników, bo gdy zawodzi ochrona mienia, obywatele są zmuszeni do desperackiej samoobrony z prętem w ręku.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".