Doszczętnie spłonął XVII-wieczny kościół w Sanoku. Prokuratura wszczęła śledztwo
XVII-wieczny kościół pw. św. Mikołaja na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku został doszczętnie zniszczony przez pożar. Śledczy badają przyczyny tragedii, która dotknęła jeden z najważniejszych skansenów w Polsce.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, Prokuratura Rejonowa w Sanoku wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie tragicznego pożaru, do którego doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia. Ogień nie tylko unicestwił bezcenny, XVII-wieczny kościół pw. św. Mikołaja, ale spowodował również uszkodzenia dwóch sąsiednich obiektów zabytkowych. Skala strat w dziedzictwie narodowym jest ogromna, a teren pogorzeliska był dogaszany przez strażaków jeszcze długo po opanowaniu głównego źródła ognia.
Wczoraj, czyli 17 sierpnia, zostało wszczęte śledztwo o czyn z artykułu 163 paragraf 1 punkt 1 Kodeksu karnego, czyli w sprawie spowodowania zdarzenia zagrażającego życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
prokurator rejonowa Izabela Jurkowska-Hanus
Postępowanie prowadzone jest pod kątem sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, co jest czynem opisanym w art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego. Sprawą zajmuje się Wydział Kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Sanoku pod nadzorem prokuratury. Śledczy wykonali już pierwsze oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, które miały miejsce w niedzielę, 16 sierpnia.
Obecnie organy ścigania koncentrują się na gromadzeniu materiału dowodowego, w tym zabezpieczaniu nagrań z monitoringu działającego na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego oraz przesłuchiwaniu świadków. Prokuratura czeka na oficjalną opinię biegłego, która ma być kluczowa dla ustalenia bezpośredniej przyczyny pojawienia się ognia. Na obecnym, wczesnym etapie postępowania, śledczy nie dysponują informacjami, które wskazywałyby na celowe podpalenie zabytku.
Utrata tak cennego obiektu sakralnego to bolesny cios w polską kulturę i tożsamość regionalną Podkarpacia. Choć procedury śledcze są w toku, sprawa budzi pytania o skuteczność zabezpieczeń przeciwpożarowych w obiektach o tak wysokiej wartości historycznej. Ochrona narodowego dziedzictwa przed ogniem musi być priorytetem, bo raz utraconych zabytków drewnianej architektury nie da się w pełni odtworzyć.
Zdarzenie to wpisuje się w serię spraw wymagających zdecydowanych działań organów ścigania na Podkarpaciu i w całym kraju, podobnie jak opisywane przez nas niedawno prokuratorskie śledztwo w Miastku czy interwencje służb w Lutowiskach. Państwo musi wykazać się najwyższą sprawnością w wyjaśnianiu przyczyn niszczenia majątku narodowego. Bezpieczeństwo polskiego dziedzictwa to fundament racji stanu, który nie może pozostać jedynie na papierze.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniska
- SpołeczeństwoŁódzkie nastolatki zmyśliły atak nożem; sprawa trafi do sądu rodzinnego
- SpołeczeństwoFałszywy „funkcjonariusz CBŚP” nakłaniał mężczyznę do wypłaty 100 tysięcy złotych
- SpołeczeństwoMinisterstwo Zdrowia uruchamia linię 800 100 100 dla rodziców i nauczycieli
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Przecież wiadomo, że po tygodniu sprawę umorzą z braku dowodów albo przez zwarcie instalacji, której tam pewnie nawet nie było. Ile jeszcze takich zabytków musi pójść z dymem, żeby ktoś wreszcie zaczął ich pilnować na poważnie, a nie tylko na papierze?