Czworo Polaków poszkodowanych w pożarze w Chorwacji. Jedna osoba na OIOM
Dramatyczne sceny w środkowej Dalmacji, gdzie niszczycielski żywioł zmusił do ucieczki ponad tysiąc osób. Serwis DoRzeczy.pl informuje o czterech rannych obywatelach Polski, z których jeden walczy o życie w szpitalu.
Ogień wybuchł w nocy w miejscowości Lokva Rogoznica niedaleko popularnego wśród naszych rodaków Omisu. Sytuacja była na tyle poważna, że ewakuowano ponad tysiąc osób, a w akcji ratunkowej, oprócz 140 strażaków i licznych jednostek latających, brały udział nawet kutry rybackie. Informacje o poszkodowanych Polakach potwierdził oficjalnie resort dyplomacji.
Z czego jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii, a pozostałe opuściły już szpital
Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór przekazał, że spośród czwórki rannych Polaków jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii. Pozostali poszkodowani opuścili już placówkę medyczną. Łącznie w szpitalu w Splicie pomocy udzielono 40 osobom, a bilans żywiołu jest tragiczny – służby odnalazły jedno zwęglone ciało.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Liczba pożarów lasów | ok. 3900 |
| Spalona powierzchnia | ok. 10 000 ha |
| Wzrost rdr | 75% |
Źródło: Chorwacki Związek Straży Pożarnej
Obecnie polski konsul zajmuje się wsparciem dla naszych obywateli, którzy w wyniku pożaru stracili mienie. Pomoc dotyczy przede wszystkim formalności związanych ze zniszczonymi samochodami, co jest niezbędne dla ubezpieczycieli, oraz organizacji bezpiecznego powrotu do kraju. Sytuacja w regionie powoli się stabilizuje, choć Chorwacja wciąż zmaga się z falą upałów przekraczających 40 stopni Celsjusza.
Skala zjawiska w tym roku jest porażająca – od stycznia w Chorwacji odnotowano około 3900 pożarów lasów, co oznacza wzrost o 75 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym. Ogień strawił już blisko 10 tysięcy hektarów terenu. To kolejne w ostatnim czasie zagrożenie wymagające masowej ewakuacji, podobnie jak niedawne działania przy ul. Żelaznej w Warszawie, o których informowaliśmy w kontekście odnalezienia niewybuchów.
Dla Polaków wybierających adriatyckie wybrzeże to jasny sygnał, że bezpieczeństwo na urlopie zależy nie tylko od ostrożności, ale i sprawnej komunikacji z państwem. Rejestracja w systemach takich jak Odyseusz staje się w tych warunkach koniecznością, a nie wyborem. Państwo musi działać skutecznie w ochronie konsularnej, gdy żywioł niszczy dorobek i zagraża życiu obywateli poza granicami kraju.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznego
- Społeczeństwo13-latek z Tomaszowa Lubelskiego zatrzymany za groźby ataku nożem w szkole
- SpołeczeństwoSłużby badają wątek rosyjski fałszywych alarmów w szkołach
- SpołeczeństwoNaruszenie danych w systemie SOP Ministerstwa Kultury – system odizolowany
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
pracuje przy zabezpieczeniach ppoż od lat i powiem wam ze te chorwackie pensjonaty to sa pułapki bez wyjscia. stawiają budynki jeden na drugim bez dróg pozarowych a teraz msze udaje ze monitoruje sytuacje. ciekawe ilu z was w ogole sprawdza gdzie jest wyjscie ewakuacyjne zanim rozpakuje walizki?