Gigantyczna szkoda w Orlenie. Akt oskarżenia za 1,5 miliarda złotych strat na ropieNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraRosja tworzy „ukraińską brygadę Specnazu”. Jeńcy wojenni zmuszani do walki?Gigantyczna szkoda w Orlenie. Akt oskarżenia za 1,5 miliarda złotych strat na ropieNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraRosja tworzy „ukraińską brygadę Specnazu”. Jeńcy wojenni zmuszani do walki?

Brutalny rozbój w bydgoskim hostelu. Recydywista zmuszał ofiarę do sprzedaży skutera

Bydgoscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy w nocy wtargnęli do pokoju hotelowego, pobili mieszkańca miasta i groźbą zmusili go do podpisania umowy sprzedaży pojazdu. Jeden ze sprawców to 35-letni recydywista, który w ostatnich latach odbywał już karę za podobne przestępstwa.

Do brutalnego ataku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek (2/3 sierpnia) w jednym z hosteli na bydgoskich Wyżynach. Dwaj agresorzy w wieku 31 i 35 lat wtargnęli do pokoju zajmowanego przez 41-letniego mężczyznę przed północą. Napastnicy uderzali ofiarę w twarz i kopali, po czym zrabowali z portfela 500 złotych oraz zniszczyli telefon komórkowy poszkodowanego.

Sprawcy na samej kradzieży gotówki nie poprzestali. Zażądali wydania kluczyków do skutera należącego do bydgoszczanina, a następnie, grożąc mu pozbawieniem życia, zmusili go do podpisania umowy kupna-sprzedaży jednośladu. Pokrzywdzony zdołał jednak wykorzystać chwilę nieuwagi napastników i uciekł z hostelu, by o całym zajściu niezwłocznie poinformować funkcjonariuszy.

Skuteczna współpraca kryminalnych z komisariatu na Wyżynach oraz komendy miejskiej pozwoliła na szybkie ustalenie tożsamości bandytów. Już kilka godzin po zgłoszeniu policjanci zlokalizowali i zatrzymali obu mężczyzn. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokuratura przedstawiła zatrzymanym zarzuty rozboju, zniszczenia mienia oraz wymuszenia rozbójniczego.

W toku czynności wyszło na jaw, że starszy z agresorów jest dobrze znany wymiarowi sprawiedliwości. 35-latek w ciągu ostatnich pięciu lat odbywał już karę pozbawienia wolności za przestępstwa o podobnym charakterze. Oznacza to, że za obecny napad odpowie w warunkach powrotu do przestępstwa, co wiąże się z zaostrzeniem wymiaru kary.

Problem przestępczości z użyciem przemocy oraz aktywności recydywistów regularnie pojawia się w naszych materiałach, czego przykładem był niedawny tekst o zatrzymaniu osoby poszukiwanej na lotnisku po powrocie z zagranicy. Państwo musi stosować twarde mechanizmy izolacji wobec osób, które mimo wcześniejszych wyroków ponownie podnoszą rękę na życie i mienie obywateli. W polskim porządku prawnym recydywa stanowi jasną przesłankę do surowszego traktowania sprawców, którzy za nic mają bezpieczeństwo publiczne.

Zatrzymanym grożą teraz wieloletnie kary więzienia. Sprawne działanie bydgoskich służb pozwoliło na ujęcie niebezpiecznych napastników zanim zdążyli spieniężyć skradzione mienie lub skrzywdzić kolejne osoby. Bezkompromisowa walka z bandytyzmem jest fundamentem spokoju w polskich miastach.

Źródło: policja.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

sasiad_z_wyzyn

U nas na Wyżynach to strach z psem wyjść po zmroku, bo patologia czuje się kompletnie bezkarna. Policja ich zawinie, a za dwa dni znów będą siedzieć pod klatką i szukać jelenia. Powiecie mi w końcu, po co my płacimy te podatki, skoro recydywista spaceruje sobie wolno po mieście?