Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

BMW za 280 tysięcy złotych zatrzymane w Grzechotkach. Rosjanka nie płaciła rat

Funkcjonariusze Straży Granicznej w Grzechotkach udaremnili próbę wjazdu do Polski luksusowego BMW, które figurowało w bazach danych jako utracone na terytorium Niemiec. Za kierownicą siedział obywatel Niemiec, jednak to jego żona, obywatelka Rosji, przestała spłacać leasing za pojazd o wartości blisko 300 tysięcy złotych.

Podczas rutynowej kontroli na drogowym przejściu granicznym w Grzechotkach, funkcjonariusze Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali do odprawy wjazdowej małżeństwo podróżujące luksusowym BMW. Autem kierował 43-letni obywatel Niemiec, któremu towarzyszyła żona – Rosjanka posiadająca niemiecką kartę pobytu. Rutynowe sprawdzenie legalności pochodzenia pojazdu w międzynarodowych bazach danych natychmiast wykazało nieprawidłowości.

Okazało się, że samochód widnieje w rejestrach jako utracony w Niemczech. Przyczyną zgłoszenia nie była kradzież w klasycznym rozumieniu, lecz zaprzestanie spłacania rat leasingowych przez pasażerkę pojazdu. Rosjanka wzięła auto w leasing na terenie Niemiec, po czym przestała regulować zobowiązania finansowe, co skutkowało wpisaniem mienia do bazy przedmiotów poszukiwanych.

Pojazd o szacunkowej wartości 280 tys. zł został zatrzymany przez funkcjonariuszy SG w celu przeprowadzenia dalszych czynności prawnych. W obliczu utraty luksusowego środka transportu, małżonkowie podjęli decyzję o rezygnacji z dalszej podróży do Polski. Zamiast kontynuować trasę, para zdecydowała się na powrót na terytorium Rosji.

Skuteczność działań Straży Granicznej na przejściach z obwodem królewieckim pokazuje, że polskie granice pozostają szczelne dla mienia pochodzącego z przestępstw lub nadużyć finansowych. To kolejna w ostatnim czasie interwencja wobec cudzoziemców naruszających porządek prawny, po opisywanych przez nas przypadkach agresywnych obywateli Ukrainy, którzy zostali wydaleni z kraju. Państwo polskie konsekwentnie egzekwuje procedury, chroniąc bezpieczeństwo obrotu gospodarczego i nienaruszalność granic.

Zatrzymanie mienia o tak znacznej wartości to jasny sygnał dla osób liczących na bezkarność w międzynarodowym przepływie towarów. Straż Graniczna, realizując swoje ustawowe obowiązki, skutecznie blokuje próby legalizacji mienia wyłudzonego poza granicami Rzeczypospolitej. Polska granica nie jest i nie będzie bezpieczną przystanią dla dłużników próbujących uniknąć odpowiedzialności za zaciągnięte zobowiązania.

Źródło: wm.strazgraniczna.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

stary_logistyk

Kiedyś jak człowiek nie miał grosza przy duszy to jeździł autobusem a nie brał fury za trzysta tysięcy żeby potem uciekać przed bankiem przez granicę. Teraz każda paniusia chce się wozić luksusem na cudzy koszt a mąż Niemiec niby nic nie wiedział i grzecznie kierował. Kto z was wierzy że to był przypadek a nie próba wywiezienia auta na wschód zanim komornik zapuka do drzwi?

marek_podlaskie

stary_logistyk ma rację, bo dzisiaj liczy się tylko pokazówka a w kieszeni wiatr wieje i pusto. za moich czasów jak się brało pożyczkę to człowiek spać nie mógł dopóki nie oddał ostatniego grosza, a teraz te młode cwaniaki myślą że przechytrzą system luksusowym autem na cudzy koszt. ciekawe ile takich jeszcze jeździ po naszych drogach zanim ich straż graniczna wyłapie na wjeździe?