Rząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydowąChiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkichKościół finansuje antyklerykalne media? Ks. Delgado ujawnia mechanizm reklamowyRozłam w PiS. Pałac Prezydencki apeluje o jedność i wspólne listy do SenatuRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydowąChiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkichKościół finansuje antyklerykalne media? Ks. Delgado ujawnia mechanizm reklamowyRozłam w PiS. Pałac Prezydencki apeluje o jedność i wspólne listy do Senatu

Auschwitz: Skandaliczny gest Kolumbijczyka. Cudzoziemiec wyrzucony z Polski

Obywatel Kolumbii, który w Miejscu Pamięci Auschwitz-Birkenau wykonywał nazistowskie pozdrowienia, został ukarany grzywną i otrzymał natychmiastowy nakaz opuszczenia terytorium Rzeczypospolitej. Mężczyzna ma zakaz wjazdu do strefy Schengen na 5 lat.

Skandaliczne zachowanie cudzoziemca w miejscu będącym symbolem niemieckich zbrodni spotkało się z natychmiastową i stanowczą reakcją polskich służb. Obywatel Kolumbii, zatrudniony dotychczas w jednej z firm w województwie wielkopolskim, podczas zwiedzania Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau wykonał gest hitlerowskiego pozdrowienia, co dokumentował jego znajomy przy użyciu smartfona. Śledczy zakwalifikowali ten czyn jako publiczne propagowanie nazizmu oraz znieważenie miejsca upamiętniającego ofiary niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady.

Mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 256 § 1 oraz art. 261 Kodeksu karnego. Przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze, którą ustalono na 2 tysiące złotych grzywny, a wyrok zostanie podany do publicznej wiadomości. Po zakończeniu czynności procesowych przez policję z Oświęcimia, sprawę przejęła Straż Graniczna, która wdrożyła procedury administracyjne mające na celu usunięcie cudzoziemca z kraju w trybie natychmiastowym.

Komendant Placówki Straży Granicznej w Krakowie uznał, że dalsza obecność Kolumbijczyka w Polsce zagraża bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu, co stanowi naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej. W związku z tym wydano decyzję o zobowiązaniu do powrotu, opatrzoną pięcioletnim zakazem wjazdu do Polski oraz państw strefy Schengen. Decyzją sądu z 30 lipca 2026 roku, mężczyzna trafił do Strzeżonego Ośrodka dla Cudzoziemców w Przemyślu, gdzie pod strażą oczekuje na deportację do Kolumbii.

Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst działań polskich służb mundurowych wobec osób naruszających prawo i porządek publiczny, o czym regularnie informujemy na łamach naszego serwisu – w ciągu ostatnich 30 dni w tej rubryce opublikowaliśmy 49 materiałów dotyczących bezpieczeństwa. Procedura deportacyjna oraz osadzenie w strzeżonym ośrodku to standardowe narzędzia państwa w sytuacjach, gdy interes narodowy i pamięć historyczna wymagają ochrony przed osobami lekceważącymi polski porządek prawny.

Polska racja stanu wymaga, aby miejsca tak szczególne jak Auschwitz-Birkenau były chronione przed jakąkolwiek formą profanacji czy propagowania ideologii totalitarnych. Zdecydowana postawa Straży Granicznej i Policji jasno pokazuje, że znieważanie polskiej ziemi i pamięci o ofiarach nie będzie tolerowane, a konsekwencje dla obcokrajowców są nieuchronne i dotkliwe. Suwerenne państwo ma obowiązek eliminować ze swojej przestrzeni jednostki, które nie potrafią uszanować fundamentów cywilizacyjnych i prawnych gospodarza.

Źródło: karpacki.strazgraniczna.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

ryszard_z_firmy

za moich czasów to by takiemu od razu wybili te glupie pomysły z glowy a teraz tylko mandacik i do widzenia. co to za kara te dwa tysiące jak on sobie za granica zarobi spowrotem w tydzień a nasza historie mial za nic? ciekawe kto ich tu w ogóle wpuszcza do roboty bez zadnego przeszkolenia z kultury i szacunku.