Areszt dla prezesa PKOl. Radosław Piesiewicz z zarzutami w aferze Zondacrypto
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza w związku z aferą giełdy Zondacrypto. Prokuratura zarzuca mu m.in. płatną protekcję oraz działanie na szkodę wierzycieli upadłego podmiotu.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, katowicki sąd przychylił się do wniosku śledczych po kilkugodzinnym posiedzeniu aresztowym. Decyzję tę potwierdziła rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. Sąd uznał, że dowody przedstawione przez oskarżyciela wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów, a izolacja podejrzanego jest konieczna ze względu na ryzyko matactwa.
Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny
Radosław Piesiewicz
Zatrzymanie prezesa PKOl miało miejsce w czwartek i zostało przeprowadzone przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Piesiewicz został doprowadzony do śląskiego pionu Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie usłyszał zarzuty. Sprawa dotyczy powiązań z giełdą kryptowalut Zondacrypto, która od października 2025 roku pełniła funkcję sponsora generalnego komitetu.
Relacje między PKOl a sponsorem zaczęły pękać wiosną 2026 roku. Pod koniec kwietnia z warszawskiej siedziby komitetu usunięto neon firmy, co Radosław Piesiewicz zapowiadał już wcześniej jako reakcję na brak kolejnej transzy finansowania. Przed wejściem do prokuratury prezes odrzucał zarzuty, twierdząc, że cała sprawa ma podłoże polityczne i to on jest w niej poszkodowany.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej zajmujący się przestępczością zorganizowaną i korupcją. Skala zarzutów dotyczących płatnej protekcji oraz wyprowadzania majątku ze szkodą dla wierzycieli pokazuje, że nie mamy do czynienia z drobnym uchybieniem, lecz z podejrzeniem systemowego procederu. Państwo musi w takich sytuacjach działać bezwzględnie, chroniąc transparentność instytucji sportowych.
Warto przypomnieć, że to kolejny przykład zdecydowanych działań służb wobec podejrzeń o wielomilionowe nadużycia, po sprawie oszusta z Sosnowca, o której informowaliśmy w naszych materiałach. Gdy w grę wchodzą pieniądze wierzycieli i prestiż narodowego komitetu, prokuratura nie może pozwolić na żadne gry proceduralne. Sprawne działanie sądu w Katowicach to sygnał, że nikt, niezależnie od pełnionej funkcji, nie stoi ponad prawem.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- SpołeczeństwoPociągi pasażerskie wrócą do Chmielnika, Staszowa i Połańca po 25 latach
- SpołeczeństwoOszustwo na transportach na milion euro – zatrzymano czterech mężczyzn
- SpołeczeństwoMarsz Niepodległości 2026 pod hasłem "Polak w Polsce gospodarzem!"
- SpołeczeństwoAlert RCB o rosyjskim ataku na Ukrainę trafił omyłkowo do województwa lubuskiego
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".