Tusk tnie VAT na paliwa. Bogucki: Wielkie oszustwo, miało być 5,19 zł
Rząd Donalda Tuska ogłosił obniżkę stawki VAT na paliwa z 23 do 8 procent w ramach programu Ceny Paliw Niżej, co ma przynieść kierowcom ulgę rzędu złotówki na litrze. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki punktuje premiera, przypominając niespełnioną obietnicę benzyny po 5,19 zł oraz wskazując na fatalny stan finansów publicznych.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, premier Donald Tusk zapowiedział przywrócenie części programu CPN, czyli „Ceny Paliw Niżej”. Głównym założeniem operacji jest obniżenie podatku VAT na paliwa z 23 do 8 proc., co według szacunków szefa rządu ma realnie przełożyć się na spadek cen na pylonach o około 90 groszy do ponad złotówki na litrze. Ogłoszeniu tych zmian towarzyszył atak premiera na prezydenta Karola Nawrockiego, któremu Tusk zarzucił działanie w interesie koncernów paliwowych poprzez skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków.
Nadal nie rozumiem, dlaczego taką decyzję podjął prezydent Nawrocki i dlaczego tak jawnie i bezwstydnie stanął po stronie koncernów, a nie po stronie ludzi
premier Donald Tusk
Na te zapowiedzi zareagował w mediach społecznościowych szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, nazywając działania rządu „wielkim oszustwem”. Prezydencki minister przypomniał, że lider Platformy Obywatelskiej obiecywał Polakom paliwo w cenie 5,19 zł za litr, podczas gdy rzeczywistość na stacjach drastycznie odbiega od tych deklaracji. Bogucki wskazał, że niedawno tankował olej napędowy za cenę przekraczającą 8 zł, co przy obecnie niższych cenach baryłki ropy niż w momencie składania obietnic, obnaża nieskuteczność gabinetu Donalda Tuska.
Według przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego, nagła decyzja o obniżce VAT jest próbą ratowania wizerunku w obliczu narastających problemów budżetowych. Bogucki ocenił, że rządowi brakuje pieniędzy, a ich jedynym pomysłem jest mechanizm „zabrać Polakom, żeby oddać Polakom”. Minister podkreślił, że ewentualne opodatkowanie nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, o które zabiega Tusk, i tak zostałoby przerzucone na konsumentów, co określił mianem elementarza ekonomicznego.
Sytuacja ta wpisuje się w szerszy obraz polityki fiskalnej obecnej koalicji, która mimo zapowiedzi uszczelniania systemu, boryka się z rosnącym deficytem. Jak informowaliśmy w naszych materiałach dotyczących planów uszczelniania fundacji rodzinnych i podnoszenia podatków, rząd szuka dodatkowych wpływów wszędzie, gdzie to możliwe. Zamiast realnych reform strukturalnych, obywatele otrzymują doraźne pakiety osłonowe, które mają jedynie zamaskować gigantyczną dziurę budżetową oraz skutki kosztownych regulacji unijnych uderzających w polską gospodarkę. Państwo, zamiast chronić portfele Polaków przed inflacją, stosuje propagandowe zabiegi, za które ostatecznie i tak zapłacą podatnicy.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sądu
- PolitykaBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana
- PolitykaPSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów
- PolitykaCzarnek żąda testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
pracuję przy rozliczeniach hurtowych i widzę te marże, więc spadek vatu zjedzą nam w tydzień przez wyższą opłatę paliwową. ciekawe kto z was pierwszy uwierzy w te 90 groszy zniżki, skoro na terminalach już szykują korekty w górę