Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

Tusk oskarża o zdradę i uderza w Romanowskiego. Mocne słowa podczas święta armii

Premier Donald Tusk wykorzystał obchody Święta Wojska Polskiego w Gdyni do ostrego ataku politycznego na opozycję, sugerując powiązania z obcymi stolicami. Szef rządu wprost nawiązał do sprawy Marcina Romanowskiego, twierdząc, że niektórzy politycy kończą na Białorusi lub w Naddniestrzu.

Tusk oskarża o zdradę i uderza w Romanowskiego. Mocne słowa podczas święta armii

Podczas uroczystości w Gdyni premier Donald Tusk wygłosił przemówienie, w którym bezpieczeństwo państwa połączył z bieżącą walką polityczną, o czym informuje serwis DoRzeczy.pl. Szef rządu przekonywał, że suwerenność wymaga wyeliminowania z życia publicznego zjawisk, które określił mianem zdrady i brudnych interesów. W ocenie premiera, Polska będzie bezpieczna jedynie w sytuacji, gdy zniknie z niej skrajna głupota oraz nieodpowiedzialność, które mają rzekomo uderzać w fundamenty obronności nie tylko z inspiracji Moskwy, ale i z wewnątrz kraju.

Donald Tusk postawił ciężkie oskarżenia pod adresem swoich oponentów, zarzucając im blokowanie kluczowych nakładów na bezpieczeństwo. Premier wymienił w tym kontekście projekt SAFE opiewający na 180 mld zł, który ma finansować potrzeby wojska, policji oraz Straży Granicznej. Według szefa rządu politycy ci próbują dzielić Polskę z sojusznikami i kreują fałszywy obraz wroga, wskazując na Europę czy Ukrainę, zamiast skupić się na realnych zagrożeniach dla ojczyzny.

Najostrzejszy fragment wystąpienia dotyczył bezpośrednio byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Tusk stwierdził, że osoby często powołujące się na honor i Boga w rzeczywistości doprowadzają kraj do porażek, a ich droga kończy się poza granicami RP. Odniósł się w ten sposób do informacji o wniosku Romanowskiego o list żelazny, który według dokumentów sądowych miał zostać nadany w Tyraspolu na terenie Naddniestrza. Choć na piśmie widnieje tamtejszy adres, prokuratura zastrzega, że nie ma pełnej pewności co do faktycznego miejsca pobytu polityka.

Atak premiera wpisuje się w szerszy kontekst napięć na linii rząd-prezydent, o których informowaliśmy już w relacjach z defilady, gdzie padły słowa o tradycyjnych wartościach przeciwstawionych projektowi SAFE. Wykorzystywanie święta armii do formułowania zarzutów o zdradę wobec przeciwników politycznych to ryzykowna gra emocjami społecznymi w czasie realnego zagrożenia zewnętrznego. Zamiast jedności wokół munduru, Polacy otrzymali kolejną odsłonę brutalnego konfliktu o to, kto ma prawo definiować polską rację stanu.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (3)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

leszek_z_biura

Wszystko to już było, tylko dekoracje się zmieniają, a my dalej siedzimy w tym samym bagnie wzajemnych oskarżeń o zdradę. Naprawdę wierzycie, że to bicie piany na defiladzie w czymkolwiek wam pomoże, jak przyjdzie co do czego?

mechanik_gda

Facet zamiast o nowoczesnym sprzęcie i morale armii, to znowu wyciera sobie gębę polityczną nawalanką nad grobami i mundurami. Kto mu podpowiedział, żeby robić taki cyrk akurat w to święto?

emeryt_z_pomorza

I tak będą się teraz przerzucać tymi oskarżeniami przez kolejne cztery lata, a w sklepach i na stacjach ceny same się nie zatrzymają. Ktoś z was jeszcze naiwnie wierzy, że któremuś z nich naprawdę zależy na bezpieczeństwie zwykłego człowieka, a nie tylko na dorwaniu się do papierów przeciwnika?