Trzy scenariusze dla Hołowni. Były marszałek może wejść do rządu lub dołączyć do Morawieckiego
Szymon Hołownia, po serii porażek politycznych i utracie przywództwa w partii, stanął przed wyborem dalszej drogi, która może zaważyć na układzie sił przed wyborami w 2027 roku. Serwis DoRzeczy.pl, powołując się na ustalenia medialne, wskazuje na trzy warianty: od teki wicepremiera, przez powrót do koalicji z PSL, aż po sensacyjny sojusz z Mateuszem Morawieckim.
Szymon Hołownia, obecnie pełniący funkcję wicemarszałka Sejmu, znalazł się w politycznym defensywie po przegranej batalii o prezydenturę i oddaniu sterów w Polsce 2050. Jak donosi DoRzeczy.pl, na stole pojawiła się jednak konkretna oferta powrotu do rządu, która ma pomóc ustabilizować chwiejną koalicję. Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy i marszałek Sejmu, potwierdził, że w grę wchodzi stanowisko wicepremiera oraz kierowanie resortem kultury. Choć Hołownia wcześniej odrzucał podobne propozycje, obecna sytuacja jego ugrupowania może zmusić go do rewizji stanowiska.
W grę wchodzi funkcja wicepremiera, a obecnie także kierowanie Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Włodzimierz Czarzasty
Drugi wariant zakłada próbę reanimacji projektu Trzeciej Drogi, choć prawdopodobnie pod nowym szyldem. Miłosz Motyka, minister energii z ramienia PSL, przyznał w rozmowie z mediami, że ludowcy dążą do wspólnego startu w wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Warunkiem koniecznym jest jednak odbudowanie Polski 2050 w jej pierwotnym kształcie, co wywołuje napięcia wewnątrz partii. Obecna liderka, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, nie wykazuje bowiem chęci do ustąpienia z zajmowanej funkcji na rzecz byłego lidera.
Najbardziej zaskakującym kierunkiem jest potencjalna współpraca z Mateuszem Morawieckim i jego stowarzyszeniem Rozwój Plus. Propozycja ta, choć sceptycznie oceniana przez najbliższe otoczenie wicemarszałka, wpisuje się w szerszą strategię byłego premiera, który – jak odnotowaliśmy w naszych wcześniejszych materiałach – skutecznie przyciąga do swojego projektu kolejnych polityków, w tym prezydenta Kalisza. Dla Hołowni byłaby to ucieczka do przodu, całkowicie zmieniająca architekturę polskiej sceny politycznej.
Polityczny handel stanowiskami i desperackie próby ratowania sondażowych resztek pokazują, że interes partyjny wciąż dominuje nad racją stanu. W sytuacji, gdy kluczowe dla bezpieczeństwa i gospodarki decyzje są odkładane, a Sejm potrafi nie obradować przez ponad miesiąc, liderzy koalicji zajmują się głównie ratowaniem politycznych karier. Powrót Hołowni do rządu to nie tyle wzmocnienie państwa, co próba zaklejenia pęknięć w układzie władzy przed nadchodzącym starciem wyborczym. Ostatecznie za te personalne roszady zapłacą obywatele, obserwując kolejny odcinek walki o stołki w Warszawie.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sądu
- PolitykaBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana
- PolitykaPSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów
- PolitykaCzarnek żąda testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
racja ze holownia sie konczy i musi gdzies uciekac bo partia mu sie sypie ale ten sojusz z morawieckim to przeciez czysta fantastyka zeby tylko ludzi podpalic. naprawde wierzycie ze ktos kto budowal kariere na walce z pisem nagle pojdzie do nich po ratunek jak ostatni naiwniak?