Szłapka atakuje prezydenta Nawrockiego. Kuriozalne zarzuty o ceny paliw
Rzecznik rządu Adam Szłapka wysunął radykalne oskarżenia pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając mu chęć destabilizacji państwa poprzez windowanie cen energii. Według przedstawiciela gabinetu, głowa państwa ma dążyć do tego, by litr paliwa kosztował nawet 12 złotych.
Serwis DoRzeczy.pl poinformował o skandalicznej wypowiedzi rzecznika rządu, która wpisuje się w narastający konflikt na linii Pałac Prezydencki – Kancelaria Premiera. Adam Szłapka wprost przypisał Karolowi Nawrockiemu intencje uderzające w portfele milionów obywateli, twierdząc, że prezydent marzy o drastycznych podwyżkach cen paliw na stacjach benzynowych. To brutalna próba przerzucenia odpowiedzialności za nastroje społeczne na głowę państwa.
Prezydent Karol Nawrocki marzy o tym, żeby paliwo było za 10-12 zł. Jego marzeniem jest to, żeby szkodzić rządowi. Nie myśli o Polakach
rzecznik rządu Adam Szłapka
W ocenie rzecznika rządu, prezydent nie kieruje się dobrem wspólnym, lecz partykularnym interesem politycznym wymierzonym w stabilność obecnej władzy. Szłapka stwierdził, że jedynym celem Karola Nawrockiego jest szkodzenie rządowi kosztem Polaków, co ma się objawiać właśnie w rzekomym pragnieniu powrotu drożyzny. Tak ostre sformułowania ze strony urzędnika państwowego świadczą o głębokim kryzysie w relacjach między najważniejszymi instytucjami w Rzeczypospolitej.
Atak ten następuje w momencie, gdy kwestia kosztów życia staje się tematem numer jeden w debacie publicznej. Temat drożyzny na stacjach benzynowych regularnie powraca w naszych materiałach, czego przykładem był tekst pt. Ceny paliw uderzają w Polaków. Czarnek wzywa Sejm do obniżki VAT i akcyzy. Zamiast merytorycznej dyskusji o narzędziach fiskalnych, którymi dysponuje przecież rządowa większość, opinia publiczna otrzymuje personalne ataki i polityczne insynuacje pod adresem prezydenta, o czym informowaliśmy przy okazji apelu o obniżkę podatków.
Zrzucanie winy na prezydenta za hipotetyczne ceny paliw to zabieg czysto socjotechniczny, mający odwrócić uwagę od realnych problemów gospodarczych. W polskim systemie ustrojowym to rząd, a nie prezydent, posiada realne instrumenty kształtowania polityki energetycznej i cenowej poprzez spółki Skarbu Państwa oraz politykę podatkową. Próba kreowania Karola Nawrockiego na „architekta drożyzny” jest więc nie tylko niesprawiedliwa, ale przede wszystkim całkowicie oderwana od kompetencji głowy państwa zapisanych w Konstytucji.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaRomanowski w Naddniestrzu? Mołdawia reaguje na doniesienia o byłym wiceministrze
- PolitykaSamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój Plus
- PolitykaRozłam w PiS. Pałac Prezydencki apeluje o jedność i wspólne listy do Senatu
- PolitykaMaciej Berek kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. Tusk traci „prawą rękę”
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".