Sikorski dystansuje Tuska w sondażu na premiera. Przetasowania na szczytach władzy
Radosław Sikorski wyrasta na faworyta wyborców Koalicji Obywatelskiej do objęcia fotela premiera, wyprzedzając w najnowszym sondażu Donalda Tuska. Jednocześnie po stronie opozycji trwają gwałtowne ruchy kadrowe – z gry o szefostwo rządu ma wypaść Przemysław Czarnek.

Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, szef MSZ Radosław Sikorski stał się najpoważniejszym kandydatem na premiera w oczach Polaków. W badaniu przeprowadzonym przez Instytut Badań Pollster Radosław Sikorski zdobył 35 proc. głosów, spychając na drugie miejsce urzędującego szefa rządu Donalda Tuska, który uzyskał 29 proc. wskazań. Trzeci w zestawieniu Rafał Trzaskowski cieszy się poparciem zaledwie 16 proc. ankietowanych, co potwierdza rosnącą polaryzację wewnątrz obozu władzy.
Radosław Sikorski ma wysokie poparcie, ponieważ jest osobą samodzielną, wyrazistą i profesjonalną, a profesjonalizm to coś, czego aktualnie brakuje klasie politycznej
prof. Kazimierz Kik
Na dalszych miejscach sondażu znaleźli się minister finansów Andrzej Domański z wynikiem 5 proc. oraz minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, którego wskazało 4 proc. badanych. Grupa 11 proc. uczestników sondażu oczekiwałaby kandydata spoza tej listy. Badanie zrealizowano w dniach 7-8 sierpnia na grupie 1022 dorosłych osób. Wysokie notowania Sikorskiego mogą być sygnałem znużenia elektoratu obecnym przywództwem, szczególnie w kontekście narastających napięć wewnątrz koalicji.
| Kandydat | Wynik sondażowy |
|---|---|
| Radosław Sikorski | 35% |
| Donald Tusk | 29% |
| Rafał Trzaskowski | 16% |
| Ktoś inny | 11% |
Źródło: Pollster dla Super Expressu
Tymczasem w Prawie i Sprawiedliwości, które jako jedyne oficjalnie przedstawiło kandydata na premiera w osobie Przemysława Czarnka, dochodzi do radykalnej zmiany strategii. Według doniesień medialnych, na które powołuje się DoRzeczy.pl, kandydatura byłego ministra edukacji ma zostać wygaszona. Jako potencjalni następcy wymieniani są szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki oraz europoseł i wiceprezes partii Tobiasz Bocheński. Decyzja ta zapada w momencie, gdy opozycja szuka nowej dynamiki przed zbliżającymi się starciami politycznymi.
Przetasowania te zbiegają się w czasie z publikowanymi przez nas informacjami o rosnącym wrzeniu wewnątrz rządu, czego sygnałem było odejście Macieja Berka. Sondażowa przewaga Sikorskiego nad Tuskiem nakłada się na „Operację Zaćmienie” i liczne afery, które wypomina rządowi opozycja. Widać wyraźnie, że walka o schedę po obecnym premierze już się rozpoczęła, a wynik Sikorskiego to wotum nieufności wobec dotychczasowego stylu zarządzania państwem. Polska potrzebuje stabilności, a nie wewnętrznych wojen o stołki w obliczu zagrożeń zewnętrznych.
Zarówno w KO, jak i w PiS trwa nerwowe poszukiwanie nowych twarzy, które zatrzymają odpływ elektoratu. Podczas gdy Sikorski buduje pozycję na wyrazistości, opozycja musi szybko zdefiniować swój nowy model przywództwa, by realnie zagrozić dominacji obecnego układu. Czas na polityczne eksperymenty się kończy, bo wyborcy coraz surowiej oceniają skuteczność państwa w kluczowych obszarach bezpieczeństwa.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sądu
- PolitykaBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana
- PolitykaPSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów
- PolitykaCzarnek żąda testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Sikorski przynajmniej nie boi się twardej gry, ale zmiana lidera w połowie kadencji to dla nas prosty przepis na totalny chaos. Myślicie, że Tusk tak po prostu odda stery komuś, kto ma własne zdanie?