Siarkowska uderza w Morawieckiego. Zarzuca mu dążenie do obowiązkowych szczepień
Anna Maria Siarkowska oskarża byłego premiera Mateusza Morawieckiego o polityczne podporządkowanie Polski międzynarodowym dogmatom sanitaryzmu. Według polityk Konfederacji, szef poprzedniego rządu dążył do wprowadzenia obowiązkowych szczepień, mimo publicznych deklaracji o ich dobrowolności.
Serwis DoRzeczy.pl opublikował rozmowę z Anną Marią Siarkowską, byłą przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu, która ostro recenzuje działania władz z okresu pandemii COVID-19. Zdaniem polityk, Mateusz Morawiecki jako premier był bezpośrednio odpowiedzialny za wdrażanie restrykcji, które zatrzymały życie gospodarcze i społeczne w kraju. Siarkowska wskazuje, że punktem odniesienia dla ówczesnego rządu nie byli niezależni eksperci krajowi, lecz wytyczne dr. Anthony’ego Fauciego oraz Światowej Organizacji Zdrowia.
Trzeba to powiedzieć jednoznacznie: Mateusz Morawiecki dążył do wprowadzenia obowiązkowych szczepień na COVID-19, choć publicznie deklarował, że mają zostać dobrowolne.
Anna Maria Siarkowska
Polityk Konfederacji zarzuciła byłemu premierowi hipokryzję w kwestii przymusu medycznego, odnosząc się do jego niedawnych zapewnień o sprzeciwie wobec obowiązkowych szczepień. W ocenie Siarkowskiej, Morawiecki dał się poznać jako dogmatyk sanitaryzmu, gotowy poświęcić gospodarkę i wolności obywatelskie w imię politycznych rekomendacji międzynarodowych. Powołana wówczas Rada Medyczna miała pełnić jedynie funkcję listka figowego dla decyzji, które zapadały na forum globalnym jeszcze przed ich formalnym ogłoszeniem w Polsce.
Brak rozliczeń za okres lockdownów i segregacji sanitarnej Siarkowska tłumaczy „porozumieniem ponad podziałami” między ówczesną władzą a dzisiejszą koalicją rządzącą. Podkreśla, że Koalicja Obywatelska nie jest zainteresowana badaniem naruszeń prawa, gdyż sama nawoływała do wprowadzenia paszportów covidowych. W całym parlamencie IX kadencji sprzeciw wobec tych działań miała wyrażać jedynie grupa kilkunastu posłów z Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości.
W szerszym kontekście politycznym, sprawa odpowiedzialności za politykę pandemiczną pozostaje tematem dzielącym prawicowy elektorat, w którym według ostatnich sondaży Konfederacja notuje 13,5 proc. poparcia, goniąc PiS z wynikiem 22,3 proc. Podczas gdy w USA dr Fauci musi odpowiadać przed Kongresem, w Warszawie panuje w tej kwestii parlamentarna cisza. Polska racja stanu wymaga jasnego rozliczenia kosztów gospodarczych lockdownów, zamiast kultywowania ponadpartyjnej zgody na łamanie praw obywatelskich.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sądu
- PolitykaBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana
- PolitykaPSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów
- PolitykaCzarnek żąda testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów
Dyskusja (3)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Szkoda tylko, że jak przyszło do głosowań w sejmie, to większość tych wielkich obrońców wolności siedziała cicho pod miotłą. Kto z was jeszcze wierzy, że to były suwerenne decyzje naszego rządu, a nie polecenia z zewnątrz?
no w końcu ktoś to głośno powiedział, bo to co wyrabiali z tymi obostrzeniami to był zwykły teatr pod dyktando brukseli i who. a andrzej_technolog ma rację, że teraz wszyscy udają greka, bo połowa dzisiejszej opozycji wtedy przyklaskiwała tym pomysłom, to kto ich teraz niby rozliczy?
nic z tym nie zrobicie bo jedna i druga strona siedzi w kieszeni u tych samych ludzi. po co sie produkowac skoro i tak nikt nikogo nie rozliczy za te zniszczone firmy?