Setki milionów złotych na rzeki i mokradła. Resort klimatu otwiera kasy dla NGO
Ministerstwo Klimatu i Środowiska uruchamia ogromne środki na tzw. renaturyzację rzek i mokradeł, przeznaczając na ten cel łącznie 450 mln zł. Po raz pierwszy w historii bezzwrotne wsparcie z programu FEnIKS trafi bezpośrednio do samorządów oraz organizacji pozarządowych.
Resort klimatu stawia na odtwarzanie naturalnych ekosystemów wodnych, widząc w tym sposób na poprawę bilansu hydrologicznego kraju. Pula środków w wysokości 450 mln zł ma zostać rozdysponowana na projekty obejmujące m.in. przywracanie ciągłości ekologicznej rzek, odtwarzanie bagien oraz zwiększanie naturalnej retencji. Urzędnicy przekonują, że działania te mają charakter przeciwpożarowy i chronią przed zanikaniem wody w rzekach i jeziorach.
Ważne jest odtwarzanie zasobów wodnych, których brak w pewnym momencie może stać się nawet barierą dla rozwoju gospodarczego kraju. Projekty nastawione na renaturyzację będą działać również przeciwpożarowo, ponieważ rozległe obszary pozbawione wody stanowią realne i poważne zagrożenie dla mieszkańców
minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska
W ogłoszonym systemie finansowania najwięcej, bo aż 310 mln zł, zarezerwowano dla parków narodowych oraz regionalnych dyrekcji ochrony środowiska, które mogą liczyć na pełne pokrycie kosztów. Z kolei samorządy i NGO-sy powalczą o 100 mln zł w trybie konkursowym. W tym przypadku poziom dofinansowania wynosi do 79,71%, a minimalna wartość wsparcia na jeden projekt nie może być niższa niż 1 mln zł. Wnioski w tej kategorii przyjmowane będą do 30 września 2026 roku.
Jako wzór skutecznych działań ministerstwo wskazuje dorzecze Parsęty, gdzie Związek Miast i Gmin realizuje obecnie dwa duże projekty środowiskowe. Według resortu, odtworzenie tamtejszych mokradeł doprowadziło do powrotu wody oraz ponownego zaobserwowania około 30 rzadkich gatunków fauny i flory. Dodatkowo Lasy Państwowe otrzymały zwiększoną o 40 mln zł alokację na projekty małej retencji, co ma wzmocnić ochronę zasobów wodnych w lasach.
Pieniądze płynące z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mają formę bezzwrotną, co zawsze budzi czujność w kontekście efektywności wydatkowania środków publicznych. Mechanizm ten, oparty na programie FEnIKS, kładzie szczególny nacisk na partnerstwa podmiotów działających w zlewniach rzecznych. To zmiana proceduralna, która ma teoretycznie zwiększać skuteczność przyrodniczą poprzez koordynację działań wielu instytucji na jednym obszarze.
Ochrona zasobów wodnych i zarządzanie gospodarką wodną to kwestie o znaczeniu strategicznym, które regularnie goszczą na naszych łamach, podobnie jak inne inicjatywy rządu, o których pisaliśmy w kontekście ofensywy legislacyjnej. Sprawna retencja i zabezpieczenie przed suszą to fundament bezpieczeństwa gospodarczego, jednak kluczowe pozostaje pytanie, czy rozproszone projekty NGO i samorządów przełożą się na realną poprawę sytuacji hydrologicznej w skali całego kraju.
Zarządzanie rzekami to nie tylko ekologia, ale przede wszystkim twarda racja stanu i bezpieczeństwo mieszkańców zagrożonych pożarami oraz deficytami wody. Czas pokaże, czy przekazanie milionów w ręce organizacji pozarządowych przyniesie trwałe efekty, czy okaże się jedynie kosztownym eksperymentem przyrodniczym. Na razie samorządy mają czas do września, by udowodnić, że potrafią te środki zagospodarować z korzyścią dla lokalnych społeczności.
Źródło: gov.pl
Powiązane
- PolitykaSamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój Plus
- PolitykaRozłam w PiS. Pałac Prezydencki apeluje o jedność i wspólne listy do Senatu
- PolitykaMaciej Berek kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. Tusk traci „prawą rękę”
- PolitykaGen. Polko o Romanowskim w Naddniestrzu: Skrajne zagrożenie dla Polski
Dyskusja (3)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
wszystko pięknie, tylko czy te miliony faktycznie pójdą na wodę w rzece, czy na pensje i nowe biura dla prezesów tych wszystkich organizacji. co z rolnikami, którym te mokradła zaleją pola, znowu nikt ich o zdanie nie zapyta?
@krzysiek_82 przecież wiadomo, że nie o wodę tu chodzi tylko o przepalenie kasy przed końcem roku budżetowego. ciekawe, że te miliony biorą od nas w podatkach, żeby za chwilę oddać je znajomym z fundacji, a wy dalej wierzycie że to dla klimatu?
@krzysiek_82 w teorii to ma rece i nogi bo u mnie na wiosce studnie wysychaja od lat ale znajac nasze urzedy to polowa kasy utonie w papierach zanim ktokolwiek wbije pierwsza lopate. wy tu o polach a ja sie pytam kto sprawdzi czy to faktycznie pomoze na susze czy zrobia kolejne bajoro z komarami za gruby szmal?