Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

Sadowski o propozycji Morawieckiego: Ordynarna redystrybucja i skrajna demagogia

Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha, ostro skrytykował postulat Mateusza Morawieckiego dotyczący wprowadzenia tzw. pensji rodzicielskiej. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, ekonomista określił propozycję wypłacania 3600 zł miesięcznie na dziecko mianem ideologii, która nie liczy się z żadnymi kosztami.

Andrzej Sadowski, szef Centrum im. Adama Smitha, odniósł się w rozmowie z Mikołajem Dowejką na kanale Nam Zależy do nowej propozycji środowiska Rozwój Plus. Mateusz Morawiecki zapowiedział 7 sierpnia postulat wprowadzenia świadczenia w wysokości minimalnego wynagrodzenia netto dla rodziców dzieci do trzeciego roku życia. Przy obecnych stawkach oznaczałoby to transfer z budżetu państwa na poziomie około 3600 zł miesięcznie, przy jednoczesnym utrzymaniu programu 800 plus dla starszych dzieci.

To nie jest żadna polityka socjalna tylko ordynarna redystrybucja pieniędzy podatników i skrajna demagogia

Andrzej Sadowski

Ekonomista nie zostawił na tym pomyśle suchej nitki, wskazując na brak efektów demograficznych dotychczasowego bodźcowania fiskalnego. Zdaniem Sadowskiego miliardy wydane w ostatnich latach nie przesunęły granicy dzietności w pozytywnym kierunku, a sam mechanizm 800 plus nazwał formą ryczałtowego cashbacku z podatków, które obywatele sami wcześniej wpłacili. Według szefa CAS politycy wykazują się odpornością na wiedzę i doświadczenie płynące z efektów własnego rządzenia, co spycha debatę gospodarczą w stronę czystej ideologii.

Krytyka objęła również systemowe podejście do walki z ubóstwem. Sadowski zauważył, że mimo gigantycznej skali programów socjalnych realizowanych na żywym ciele społeczeństwa, obszar biedy w Polsce ponownie zaczął się powiększać. Publicysta zarzucił urzędnikom odpowiedzialnym za pomoc społeczną, że nie dostrzegają realnych problemów, spędzając czas w biurach zamiast weryfikować skuteczność redystrybucji, która powinna realnie wyciągać ludzi z niedostatku.

Propozycja Morawieckiego pojawia się w momencie, gdy nasze wcześniejsze doniesienia wskazują na napiętą sytuację polityczną – sondaż OGB daje PiS 22,3% poparcia, co stawia byłego premiera w roli jednego z kluczowych graczy w walce o mandaty. W obliczu katastrofalnej sytuacji finansowej państwa, o której wspomniał Sadowski, licytacja na kolejne świadczenia socjalne wygląda na próbę ucieczki do przodu kosztem portfeli pracujących Polaków. Zamiast reformy państwa, opozycja proponuje kontynuację modelu, w którym o losie obywatela decyduje urzędnik w Warszawie, a nie jego własna praca.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

projektant_88

pracuję przy wycenach systemów w przemyśle i od lipca koszty pracy tak wywaliło, że firmy tną zamówienia na pniu, a oni chcą dorzucić kolejne miliardy na socjal. niech ktoś z tych mądrych głów policzy, ile małych firm zamknie się przez same podatki na tę nową pensję

artur_elektryk

projektant_88 ma rację, że koszty nas dobiją, ale z drugiej strony jak młodzi mają zakładać rodziny bez żadnego zabezpieczenia w tym chorym systemie. popieram pomoc dla matek, tylko dlaczego znowu kosztem tych, co faktycznie wypracowują PKB, a nie z cięcia biurokracji? pewnie zaraz dowalą nową składkę, żeby było z czego rozdawać, co nie