Rząd wdraża unijne ramy IMERA. Resort gospodarki przejmuje stery w sytuacjach kryzysowych
Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało projekt ustawy UC157, który wprowadza do polskiego porządku prawnego unijne rozporządzenie IMERA dotyczące reagowania na kryzysy rynkowe. Nowe przepisy mają scentralizować wymianę informacji i nadzór nad łańcuchami dostaw w rękach ministra właściwego do spraw gospodarki.
Projekt ustawy o krajowych ramach budowania odporności rynku wewnętrznego oraz reagowania na kryzys na rynku wewnętrznym (UC157) oficjalnie trafił do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Celem nowych regulacji jest stworzenie w Polsce jasnego systemu odpowiedzialności administracji w momentach zagrożenia stabilności obrotu towarowego i usługowego. Resort rozwoju argumentuje, że polskie prawo musi zostać dostosowane do unijnego rozporządzenia IMERA z października 2024 roku, które narzuca państwom członkowskim konkretne mechanizmy nadzwyczajne.
W centrum nowego systemu znajdzie się minister właściwy do spraw gospodarki, któremu powierzono koordynację wszystkich działań kryzysowych. Już teraz w resorcie funkcjonuje Centralne Biuro Łącznikowe, które odpowiada za bezpośrednią łączność z Komisją Europejską oraz pozostałymi stolicami Unii. Po wejściu ustawy w życie minister zyska dodatkowe narzędzie w postaci Pojedynczego Punktu Kontaktowego (PPK), mającego służyć jako główne źródło informacji o ograniczeniach w przepływie osób, towarów i usług.
Projektodawcy wskazują, że konieczność wprowadzenia tych rozwiązań wynika z bolesnych doświadczeń ostatnich lat, w tym pandemii COVID-19, rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz kryzysu energetycznego. Nowe ramy prawne mają pozwolić na lepsze przewidywanie zakłóceń w łańcuchach dostaw oraz zapewnienie spójnej reakcji organów państwa. System ma być aktywowany w tak zwanym trybie sytuacji nadzwyczajnej, nakładając na administrację obowiązek bieżącego monitorowania zagrożeń przy jednoczesnym zachowaniu standardów bezpieczeństwa produktów.
Wdrożenie rozporządzenia IMERA to kolejny krok w stronę zacieśniania integracji z unijnym systemem zarządzania kryzysowego, w którym kluczowe decyzje dotyczące swobody rynku są koordynowane na poziomie Brukseli. Zgodnie z procedurą, po przyjęciu projektu przez Radę Ministrów, trafi on pod obrady Sejmu, a następnie do Senatu. Choć deklarowanym celem jest ochrona interesów przedsiębiorców i konsumentów, w praktyce oznacza to rozbudowę kompetencji biurokracji ministerialnej w zarządzaniu kryzysowym. Czas pokaże, czy centralizacja informacji realnie przełoży się na bezpieczeństwo dostaw, czy jedynie na nowe procedury sprawozdawcze.
Źródło: gov.pl
Powiązane
- PolitykaMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sądu
- PolitykaBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana
- PolitykaPSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów
- PolitykaCzarnek żąda testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
ten ich słynny punkt kontaktowy to pewnie kolejne 34 etaty dla kolesi za nasze pieniadze. wyliczyli to sobie pod stołem a my mamy wierzyc ze to dla naszego bezpiczeństwa? ile jeszcze tych darmozjadów zamierzacie utrzymywać z moich podatków