Rząd rozszerza program FENG. Technologie obronne z nowym finansowaniem
Rada Ministrów przyjęła uchwałę o włączeniu sektora obronnego do priorytetów programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki. Polskie firmy zbrojeniowe zyskają dostęp do środków z Funduszu Wsparcia Technologii Krytycznych.
Polski sektor zbrojeniowy otrzyma dodatkowy impuls finansowy dzięki zmianom w programie Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) na lata 2021-2027. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, Rada Ministrów zdecydowała, że technologie obronne staną się czwartym, kluczowym obszarem finansowania w ramach Funduszu Wsparcia Technologii Krytycznych. Decyzja ta otwiera nowe ścieżki kapitałowe dla przedsiębiorstw, które dotychczas musiały polegać na mocno ograniczonych zasobach krajowych lub trudnodostępnych grantach unijnych.
Nowe regulacje obejmują nie tylko stricte militarne rozwiązania, ale także technologie podwójnego zastosowania, znane jako dual-use. Oznacza to, że wsparcie trafi do firm rozwijających innowacje, które mogą służyć zarówno celom cywilnym, jak i obronnym. Według komunikatu Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, przedsiębiorstwa zyskają nowe źródła finansowania inwestycji oraz rozwoju swojego potencjału, co jest niezbędne w dobie rosnącego zagrożenia na wschodniej flance NATO.
Rządowa reforma zakłada również pomoc dla podmiotów, które zostały pominięte w rozdaniu środków z Brukseli. Szansę na pieniądze otrzymają polscy naukowcy i przedsiębiorcy, których projekty w programie Horyzont Europa oceniono wysoko, lecz nie otrzymały one dotacji z powodu wyczerpania centralnego budżetu Komisji Europejskiej. Dodatkowo zwiększona zostanie wartość instrumentu gwarancyjnego Biznesmax, co ma realnie ułatwić firmom dostęp do komercyjnego finansowania zewnętrznego.
Z perspektywy bezpieczeństwa państwa, dopływ środków do innowacyjnych zakładów produkujących dla wojska jest ruchem koniecznym, choć spóźnionym. W dobie narastających napięć geopolitycznych, o których pisaliśmy m.in. w kontekście sporów o politykę wschodnią, wzmocnienie rodzimego przemysłu technologicznego to element racji stanu. Kluczowe będzie jednak to, czy biurokratyczna machina wdrażająca program FENG faktycznie uprości procedury, czy też polskie firmy ugrzęzną w unijnej sprawozdawczości.
Zasady działania poszczególnych instrumentów mają być uelastycznione, co resort uzasadnia potrzebą wyciągania wniosków z dotychczasowych doświadczeń. Choć deklaracje o wspieraniu innowacji brzmią obiecująco, warto pamiętać, że realna siła polskiej zbrojeniówki zależy od tego, ile z tych technologii trafi na wyposażenie Wojska Polskiego, a nie tylko do folderów reklamowych. Państwo musi pilnować, by unijne fundusze budowały suwerenność technologiczną Warszawy, a nie jedynie finansowały poddostawców dla zachodnich koncernów.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaPrzydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińska
- PolitykaPiS składa projekt zakazu sprzedaży alkoholu w opakowaniach poniżej pół litra
- PolitykaKanał Zero publikuje nagrania: Kołodziejczak miał proponować narkotyki i pieniądze za nagrania seksu
- PolitykaKomisja Wenecka przyjęła opinię ws. TK i uprawnień prezydenta, dokument na razie tajny
Dyskusja (3)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
wszyscy sie cieszą a nikt nie zapyta ile z tych technologii realnie zostanie u nas w kraju jak juz te fundusze sie skonczą i zagraniczny kapitał przyjdzie na gotowe. czy my w ogole budujemy cos wlasnego czy znowu tylko montujemy klocki z importu pod cudze dyktando?
ciekawe ile z tego realnie trafi do polskich inżynierów, a ile rozejdzie się na biurokrację i kolejne analizy, które znowu wylądują w szufladzie
czy ktos sie orientuje czy takie pieniadze moga dostac tez mniejsze zaklady ktore robia czesci czy to znowu tylko dla tych wielkich panstwowych molochow co i tak maja straty? skad pewnosc ze te technologie w ogole zostana w polsce a nie kupia nas zaraz za grosze zachodnie koncerny