Nawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraRosja tworzy „ukraińską brygadę Specnazu”. Jeńcy wojenni zmuszani do walki?Ekshumacje i archiwa tematami rozmów we Lwowie. Marcin Bosacki spotkał się z Iryną WereszczukNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraRosja tworzy „ukraińską brygadę Specnazu”. Jeńcy wojenni zmuszani do walki?Ekshumacje i archiwa tematami rozmów we Lwowie. Marcin Bosacki spotkał się z Iryną Wereszczuk

Robert Wiktorski nowym szefem nadzoru budowlanego. Resort stawia na urzędnika

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański powołał Roberta Wiktorskiego na stanowisko Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Nowy szef urzędu przejmuje stery w kluczowej instytucji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo i ład architektoniczny w kraju.

Robert Wiktorski objął funkcję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dniem 24 lipca 2026 roku. Akt powołania wręczył mu minister Andrzej Domański, zamykając tym samym proces obsady kadrowej na szczycie instytucji, która nadzoruje przestrzeganie prawa w sektorze budowlanym. Nowy inspektor to prawnik z wykształcenia, który od ponad 20 lat zajmuje się sprawami związanymi z prawem budowlanym, co sugeruje próbę stabilizacji urzędu przez nominację osoby merytorycznie przygotowanej do roli orzeczniczej.

Doświadczenie Wiktorskiego obejmuje pracę na wszystkich szczeblach administracji – od organów powiatowych i wojewódzkich, aż po szczebel centralny. W przeszłości pełnił m.in. funkcję Dyrektora Departamentu Orzecznictwa w Głównym Urzędzie Nadzoru Budowlanego. W swoim portfolio zawodowym posiada także współpracę przy wdrażaniu systemów cyfrowych, takich jak Elektroniczny Dziennik Budowy (eDB) oraz Cyfrowa Książka Obiektu Budowlanego (cKOB), które mają teoretycznie usprawniać biurokratyczny proces inwestycyjny.

Nowy szef nadzoru łączył dotychczas karierę w administracji z pracą w wymiarze sprawiedliwości, zajmując stanowisko sędziego sądu administracyjnego. Pozostaje również wieloletnim członkiem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi. Taka ścieżka zawodowa wskazuje na silne osadzenie w strukturach, które decydują o tym, co i w jaki sposób może być w Polsce budowane, a jego nominacja ma być sygnałem kontynuacji cyfryzacji procedur budowlanych.

Wybór sędziego sądu administracyjnego na tak wysokie stanowisko wpisuje się w szerszy trend personalny obecnej administracji, w którym granica między orzekaniem a egzekucją prawa staje się coraz bardziej płynna. To istotne w kontekście stabilności orzecznictwa, o czym pisaliśmy przy okazji rządowych planów dotyczących sędziów. Wzmocnienie nadzoru budowlanego jest niezbędne w państwie, które musi dbać o suwerenność przestrzeni publicznej przed chaosem inwestycyjnym.

Polska potrzebuje nadzoru budowlanego, który nie będzie jedynie administratorem cyfrowych baz danych, ale twardym strażnikiem bezpieczeństwa obywateli. Robert Wiktorski przejmuje urząd z bagażem wieloletnich doświadczeń wewnątrz systemu, co stawia przed nim zadanie oczyszczenia struktur z nieskuteczności. Czas pokaże, czy sędziowskie doświadczenie przełoży się na bezwzględne egzekwowanie prawa wobec nieuczciwych deweloperów i ochronę polskiego ładu przestrzennego.

Źródło: gov.pl

Powiązane

Dyskusja (3)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

waldek_z_podlasia

u mnie w powiecie tez mial byc fachowiec a od roku nie mozna sie doprosic o glupi podpis pod odbiorem domu. kolejny teoretyk co bedzie tylko papierki przerzucal zamiast w koncu pogonic to towarzystwo w urzedach, czy ktos tam wogole jeszcze pamieta o zwyklym obywatelu?

stary_inspektor

Właśnie dlatego go wzięli, żeby te luki zostały tam, gdzie są, a wy się dalej będziecie użerać z przepisami, których nikt nie rozumie. Naprawdę wierzycie jeszcze, że sędzia zza biurka nagle zacznie ułatwiać życie zwykłemu człowiekowi?

artur_inspekcja

W artykule nie wspomnieli, że to on przez lata pisał wytyczne, z których teraz tłumaczą się deweloperzy przed sądami administracyjnymi. Zna system od środka i wie, gdzie są luki, więc ciekawe, czy teraz te luki załata, czy wręcz przeciwnie. Myślicie, że prawnik na tym stołku faktycznie przyspieszy odbiory, czy dostaniemy jeszcze więcej piętrowych przepisów?