Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

Pełczyńska-Nałęcz chce likwidacji Trybunału Konstytucyjnego. Spór w koalicji o Berka

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz postuluje likwidację Trybunału Konstytucyjnego i zastąpienie go rozproszonym orzekaniem sądowym. To radykalna odpowiedź na nominację Macieja Berka, którą Donald Tusk forsuje wbrew sprzeciwowi koalicjantów z Polski 2050 i Unii Centrum.

Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, wewnątrz koalicji rządzącej doszło do otwartego pęknięcia na tle obsady najważniejszych instytucji sądowniczych w Polsce. Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, będąca jedną z liderek Polski 2050, opowiedziała się za całkowitą likwidacją Trybunału Konstytucyjnego, jeśli nie uda się doprowadzić do jego odpolitycznienia. Jej zdaniem obecna formuła działania tego organu nie służy obywatelom, lecz generuje zbędne koszty utrzymania politycznych stanowisk.

Jeśli nie ma szans na odpolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego, to trzeba go zlikwidować i przeprowadzić RESET KONSTYTUCYJNY. A następnie zastąpić TK rozproszonym orzekaniem sądowym – to da ludziom więcej gwarancji uczciwego prawa. Polacy na pewno nie potrzebują Trybunału, który tylko pożera naszą kasę na stołki do prowadzenia politycznych wojen

minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz

Bezpośrednim zapalnikiem dla tak ostrych deklaracji stała się decyzja premiera Donalda Tuska o wystawieniu kandydatury Macieja Berka do TK. Berek, pełniący dotychczas funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, budzi kontrowersje jako postać bezpośrednio wywodząca się z zaplecza politycznego szefa rządu. Przeciwko takiemu transferowi zaprotestowała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, przypominając o swoich wieloletnich protestach przeciwko upolitycznianiu instytucji sądowniczych.

Poparcie partii w najnowszym sondażu OGB
UgrupowaniePoparcie (%)
Koalicja Obywatelska29.3%
Prawo i Sprawiedliwość22.3%
Konfederacja13.5%
KKP9.2%

Źródło: OGB / Context

Pełczyńska-Nałęcz w swojej argumentacji odwołała się do mechanizmów, które jej zdaniem niszczą państwo od wewnątrz. Wskazała, że upolitycznienie instytucji, które powinny być w rękach fachowców, służy jedynie wąskiej grupie związanej z jedną partią. Proponowany przez nią reset konstytucyjny miałby doprowadzić do sytuacji, w której prawo byłoby weryfikowane przez sądy powszechne, a nie centralny organ, który minister określiła jako miejsce do prowadzenia politycznych wojen.

Warto przypomnieć, że koncepcja resetu konstytucyjnego nie jest nowa i była już wcześniej podnoszona przez opozycyjną Konfederację. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak apelował o wyzerowanie i powołanie na nowo składów Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego oraz właśnie Trybunału Konstytucyjnego. Obecny głos płynący z wewnątrz rządu pokazuje, że systemowy paraliż sądownictwa staje się problemem, którego koalicja nie potrafi rozwiązać bez radykalnych cięć w strukturze państwa.

Sytuacja ta wpisuje się w szerszy kontekst napięć w obozie władzy, o których informowaliśmy już przy okazji nominacji Macieja Berka, porównywanej przez polityków opozycji do wcześniejszych kontrowersyjnych wyborów personalnych. W obliczu słabnących notowań sondażowych, gdzie koalicja traci stabilną większość, a KO notuje 29,3 proc. poparcia przy 13,5 proc. Konfederacji, wewnętrzne walki o wpływy w TK mogą okazać się gwoździem do trumny spójności rządu. Jeśli jedynym pomysłem władzy na instytucje państwowe jest ich likwidacja, to mamy do czynienia z kapitulacją państwa przed własną niemocą.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

arek_vat

oni to by tylko likwidowali i rezetowali a podatki na te ich trybunały i tak idą z mojej kieszeni i to sie nie zmieni. zlikwiduja jeden urząd to zaraz postawią trzy nowe dla swoich kolesi i znowu ja za to zapłace. ile jeszcze damy sie tak doić tym darmozjadom z warszawy?