Państwowe miliony na produkcje filmowe: Rząd zmienia zasady finansowania branży
Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o wspieraniu produkcji audiowizualnej, który ma otworzyć szerszy strumień publicznych pieniędzy dla twórców filmowych. Nowe przepisy zakładają uproszczenie procedur oraz wprowadzenie limitów wsparcia sięgających nawet 20 mln zł rocznie dla jednego przedsiębiorcy.
Rządowy projekt, przedłożony przez Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ma na celu głęboką reformę systemu dystrybucji środków z budżetu państwa na cele audiowizualne. Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie dwóch okresów rozliczeniowych w ciągu roku: od stycznia do czerwca oraz od lipca do grudnia. Taki podział ma zapobiec patologicznej sytuacji, w której całość dostępnych funduszy wyczerpuje się już w pierwszych miesiącach roku, pozostawiając późniejsze projekty bez realnych szans na dofinansowanie.
Zasady przyznawania dotacji przez Polski Instytut Sztuki Filmowej stają się bardziej rygorystyczne pod względem kwotowym, ale jednocześnie dają producentom nowe narzędzia finansowe. Maksymalna wysokość wsparcia dla pojedynczego utworu została określona na poziomie 15 mln zł. Jednocześnie jeden podmiot może otrzymać maksymalnie 20 mln zł rocznie ze środków publicznych, co ma wymusić większą dywersyfikację wspieranych projektów i ograniczyć dominację największych graczy na rynku.
W ramach uproszczenia procedur administracyjnych rząd wprowadza listę rezerwową dla projektów, które przeszły pozytywną ocenę merytoryczną, ale nie otrzymały pieniędzy z powodu braku limitów w danym okresie. Kluczowym ułatwieniem dla branży ma być również możliwość wykorzystania przyznanego wsparcia jako zabezpieczenia finansowania bankowego. Ma to ułatwić producentom pozyskiwanie komercyjnego kapitału na realizację filmów, zanim realna gotówka z budżetu państwa trafi na ich konta.
W PrawicaPolska.pl bacznie przyglądamy się wydatkowaniu publicznych pieniędzy i biurokratycznym mechanizmom, co potwierdzają nasze wcześniejsze materiały, takie jak Koniec z biurokratycznym absurdem: Resort klimatu wycofuje się z darmowej wody. Pytanie o efektywność dystrybucji środków przez instytucje takie jak PISF wpisuje się w szerszą debatę o odpowiedzialności za budżet, którą podejmowaliśmy również w tekście Miliardy z Unii wciąż w obiegu: Resort funduszy podał dane o realizacji programów. Zmiana przepisów po przyjęciu przez rząd trafi teraz pod obrad Sejmu, a następnie do Senatu.
Choć ministerstwo zapowiada, że nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku i dostosują Polskę do standardów unijnych, kluczowa pozostaje kwestia, czy kolejne miliony z kieszeni podatnika rzeczywiście przełożą się na jakość i bezpieczeństwo finansowe rodzimej produkcji. Branża filmowa otrzymuje konkretne narzędzia, ale suwerenny płatnik ma prawo oczekiwać, że za gigantycznymi kwotami pójdzie realna wartość, a nie tylko sprawniejsza konsumpcja budżetowych dotacji. Czas pokaże, czy lista rezerwowa i bankowe zabezpieczenia to realna reforma, czy jedynie pudrowanie niewydolnego systemu.
Źródło: gov.pl
Powiązane
- PolitykaPSL odrzuca wspólne listy z KO. Pasławska: Platforma bardzo mocno skręciła w lewo
- PolitykaSenator Ryszard Majer wzmacnia formację Morawieckiego. Trwa rozłam na prawicy
- PolitykaMorawiecki w przebraniu? Serwis DoRzeczy.pl o nagłej przemianie lidera Rozwój Plus
- PolitykaFinlandia odmawia rakiet Patriot dla Ukrainy. Czarnek: Tusk rozbraja Polskę
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
znowu pompują miliony w produkcje, których nikt w kinie nie chce oglądać za własne pieniądze i niby to ma nam poprawić kulturę. ciekawe, ile z tych pieniędzy realnie trafi do fachowców od obrazu, a ile rozejdzie się po znajomych królika przy tych nowych limitach?