Pakt senacki prawicy bez wspólnej listy do Sejmu. Krzysztof Mulawa o planach na wybory
Poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa wykluczył możliwość stworzenia jednej listy prawicy w wyborach do Sejmu, wskazując na nieskuteczność takiego rozwiązania. W rozmowie z serwisem DoRzeczy.pl polityk dopuścił jednak porozumienie w ramach paktu senackiego, który miałby pomóc w odsunięciu Donalda Tuska od władzy.
Serwis DoRzeczy.pl opublikował stanowisko posła Konfederacji Krzysztofa Mulawy, który ucina spekulacje dotyczące szerokiej koalicji partii prawicowych w wyborach do Sejmu. Polityk jednoznacznie stwierdził, że wspólny start z Prawem i Sprawiedliwością w niższej izbie parlamentu byłby nieskuteczny. Choć społeczeństwo oczekuje zjednoczenia po prawej stronie sceny politycznej, Konfederacja zamierza budować własną podmiotowość, mierząc w wynik na poziomie 20-30 proc. poparcia w nadchodzącym cyklu wyborczym.
Jeśli chodzi o Sejm, to nie będzie żadnej wspólnej listy prawicy. Uważam, że to by było nieskuteczne
Krzysztof Mulawa
Szansę na współpracę Mulawa widzi wyłącznie w pakcie senackim, wzorowanym na modelu stosowanym przez obecną większość parlamentarną w okręgach jednomandatowych. Porozumienie miałoby objąć PiS, Konfederację oraz Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Zdaniem posła, włączenie formacji Brauna do rozmów jest niezbędne, gdyż jest to partia prawicowa, a celem nadrzędnym pozostaje usunięcie premiera Donalda Tuska z polskiej polityki. Decyzyjność w tym projekcie musi jednak pozostać w rękach partii, a nie zewnętrznych patronów.
| Ugrupowanie | Poparcie |
|---|---|
| KO | 29.3% |
| PiS | 22.3% |
| Konfederacja | 13.5% |
| KKP | 9.2% |
Źródło: PrawicaPolska.pl
W dyskusjach o konsolidacji prawicy regularnie pojawia się nazwisko prezydenta Karola Nawrockiego jako potencjalnego spoiwa dla paktu senackiego. Krzysztof Mulawa potwierdził, że prezydent ma ambicję pełnienia roli patrona rozmów i wypracował sobie przez ostatni rok silną pozycję na prawicy. Poseł zastrzegł jednak, że negocjacje nie powinny odbywać się już teraz, we wrześniu 2026 roku. Konfederacja, notująca obecnie średnio 14-15 proc. w sondażach, liczy na wzrost poparcia w ciągu najbliższego roku, co ma wzmocnić jej pozycję przetargową przy podziale stu okręgów do Senatu.
Sceptycyzm wobec współpracy sejmowej z PiS-em wynika także z wewnętrznych nastrojów w formacji. Mulawa przyznał, że on sam oraz elektorat Konfederacji jest bardziej anty-Morawiecki niż anty-PiS-owski, co stawia pod znakiem zapytania miejsce dla środowiska Rozwoju Plus w ewentualnym pakcie. Z punktu widzenia polskiej racji stanu, kluczowe jest, czy prawica zdoła porozumieć się w Senacie bez rozmywania własnych programów w Sejmie. Czas na twarde rozmowy o podziale mandatów przyjdzie dopiero wtedy, gdy sondaże ustabilizują się przed wyborami 2027 roku.
Pakt senacki to dla opozycji jedyna droga do przejęcia kontroli nad izbą wyższą, co pokazała skuteczność tego mechanizmu po stronie lewicowo-liberalnej w poprzednich kadencjach. Warto odnotować, że nasze wcześniejsze materiały, jak ten o finansowaniu Campusu Polska z publicznych pieniędzy, pokazują skalę przewagi organizacyjnej obecnej władzy, z którą prawica musi się zmierzyć. Bez sprawnego mechanizmu w okręgach jednomandatowych, głosy wyborców konserwatywnych mogą zostać zmarnowane. Ostatecznie o sukcesie zdecyduje nie patronat prezydenta, lecz zdolność liderów do schowania osobistych urazów na rzecz skuteczności wyborczej.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaBocheński o Kornelu Morawieckim. Ostra reakcja środowiska Rozwoju Plus
- PolitykaWilla, Mercedes i Tajlandia. Prokuratura Europejska uderza w posła Wojciecha Króla
- PolitykaPolicja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Media: Bogdan Święczkowski ma zostać zablokowany
- PolitykaKoniec z kominami płacowymi w szpitalach. Rząd uderza w kontrakty lekarskie
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".