Polacy wybierają niezależność: na każde 100 zamkniętych firm powstaje 147 nowychTego dnia w historii Polski: 9 sierpnia. Zwycięstwo pod Chocimiem i heroizm obrońców GrodnaJasna Góra obchodzi 644. rocznicę fundacji. Historia polskiej twierdzy duchowejGibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy wybierają niezależność: na każde 100 zamkniętych firm powstaje 147 nowychTego dnia w historii Polski: 9 sierpnia. Zwycięstwo pod Chocimiem i heroizm obrońców GrodnaJasna Góra obchodzi 644. rocznicę fundacji. Historia polskiej twierdzy duchowejGibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 września

Nowy podatek systemowy zamiast doraźnych danin. Rząd reaguje na weto prezydenta

Rząd rozważa wprowadzenie stałego podatku od zysków nadzwyczajnych, który miałby objąć sektor paliwowy oraz gazowy. To bezpośrednia reakcja na zablokowanie przez prezydenta dotychczasowych, doraźnych rozwiązań ustawowych.

Jak donosi serwis Bankier.pl, fiasko dotychczasowej strategii rządu w zakresie opodatkowania nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych wymusza zmianę koncepcji fiskalnej. Wiceminister energii Wojciech Wrochna zasygnalizował, że zamiast jednorazowych rozwiązań, które napotkały opór głowy państwa, gabinet może zaproponować wprowadzenie systemowego podatku na przyszłość. Deklaracja ta padła 27 lipca 2026 roku i stanowi jasny sygnał, że administracja nie zamierza rezygnować z drenowania sektora energetycznego.

Nowa danina miałaby uderzyć nie tylko w gigantów paliwowych, ale również w firmy zajmujące się obrotem i wydobyciem gazu. Wiceminister Wrochna nie wykluczył, że stosowny projekt ustawy ujrzy światło dzienne jeszcze w tym roku, choć zastrzegł, że ostateczny kształt przepisów zależy od Ministerstwa Finansów. Z perspektywy państwa, które szuka środków na łatanie dziur budżetowych, przejście na model systemowy jest próbą obejścia politycznego pata wywołanego prezydenckim wetem.

W polskim systemie legislacyjnym weto prezydenta zamyka drogę do wejścia w życie ustawy w jej pierwotnym kształcie, chyba że Sejm odrzuci je większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Jeśli rząd nie dysponuje taką większością, jedyną drogą pozostaje napisanie nowego projektu. Ten mechanizm ustrojowy staje się obecnie areną twardej walki o to, jak głęboko państwo może sięgać do kieszeni strategicznych spółek Skarbu Państwa i podmiotów prywatnych w dobie kryzysu energetycznego.

Tematyka napięć na linii rząd–prezydent oraz szukania nowych źródeł finansowania publicznych wydatków regularnie pojawia się w naszych analizach. W ostatnim miesiącu opublikowaliśmy 20 artykułów dotyczących kluczowych decyzji politycznych i gospodarczych, w tym materiały takie jak Sondażowa weryfikacja projektu Rozwój Plus. Partia Morawieckiego dzieli prawicę czy Setki milionów złotych na rzeki i mokradła. Resort klimatu otwiera kasy dla NGO. Każda próba nałożenia nowego podatku wpisuje się w szerszy obraz walki o suwerenność budżetową i efektywne zarządzanie zasobami narodowymi.

Zamiast szukać oszczędności w rozrośniętej biurokracji, aparat państwowy po raz kolejny wybiera najprostszą drogę: nowy podatek. Ubranie doraźnej daniny w szaty „rozwiązania systemowego” nie zmienia faktu, że to dodatkowe obciążenie dla sektora, który powinien budować bezpieczeństwo energetyczne Polski, a nie służyć za skarbonkę dla polityków. Polska racja stanu wymaga silnych firm energetycznych, a nie systemu, w którym każda nadwyżka finansowa jest natychmiast przechwytywana przez fiskusa pod pretekstem walki z zyskami nadzwyczajnymi.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

mirek_z_hurtowni

wszystko pięknie opisane, tylko który to już raz obiecują dociskanie gigantów a na końcu i tak ja zapłacę więcej za paliwo pod dystrybutorem. niby systemowe rozwiązanie, a śmierdzi mi to po prostu szukaniem kasy w portfelach zwykłych ludzi, ktoś wierzy że Orlen weźmie to na klatę?

zdzicho_netto

Kolejny genialny system, za który ja zapłacę przy każdym tankowaniu i w każdym rachunku za ogrzewanie. Myślą, że jak nazwą to podatkiem od gigantów, to te miliardy wezmą się z powietrza, a nie z mojego portfela. Kiedy w końcu uderzycie się w pierś i przyznacie, że po prostu brakuje wam na obietnice, zamiast znowu drenować zwykłych ludzi?