Areszt dla trzech mężczyzn po podpaleniach w gminie MarkowaMade in Wroclaw 2026: regionalny finał Startup World Cup i szansa na milion dolarówRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińskaSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniskaAreszt dla trzech mężczyzn po podpaleniach w gminie MarkowaMade in Wroclaw 2026: regionalny finał Startup World Cup i szansa na milion dolarówRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińskaSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniska

Nowy podatek od smartfonów i komputerów. MKiDN odrzuca zastrzeżenia RPO

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie zamierza rezygnować z rozszerzenia opłaty reprograficznej na urządzenia elektroniczne, mimo licznych skarg obywateli. Resort twardo broni nowych stawek, które już od listopada 2026 roku uderzą po kieszeniach Polaków kupujących smartfony, tablety czy dekodery.

Nowy podatek od smartfonów i komputerów. MKiDN odrzuca zastrzeżenia RPO

Resort kultury oficjalnie odrzucił wątpliwości Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczące zasadności nakładania nowych danin na popularną elektronikę użytkową. Jak informuje serwis Bankier.pl, RPO apelował o ponowne przeanalizowanie wysokości opłat w świetle najnowszego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE oraz realnego sposobu korzystania z urządzeń przez Polaków. Ministerstwo pozostało jednak głuche na te argumenty, uznając, że obecny kształt regulacji nie wymaga korekty.

W ocenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego brak jest zatem podstaw do podjęcia prac zmierzających do zmiany wysokości opłat określonych w rozporządzeniu wyłącznie z przyczyn wskazanych w wystąpieniu Rzecznika

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Nowelizacja rozporządzenia, która wejdzie w życie 13 listopada 2026 roku, zakłada obciążenie 1-procentową opłatą naliczaną od ceny netto szerokiego wachlarza sprzętów. Na liście znalazły się m.in. smartfony, telefony komórkowe z pamięcią, tablety, komputery oraz dekodery. Oznacza to, że każda osoba kupująca nowy sprzęt zapłaci więcej, co przy dzisiejszych cenach elektroniki stanowi realny drenaż portfeli konsumentów.

Wnioskodawcy interweniujący u Rzecznika Praw Obywatelskich słusznie podnoszą, że nowa danina to de facto podwójne opodatkowanie. Użytkownicy, którzy i tak płacą za legalny dostęp do serwisów streamingowych, zostaną obciążeni dodatkowym kosztem na rzecz twórców za samo posiadanie urządzenia. Resort kultury zapowiada jedynie, że będzie monitorował praktyki w innych państwach UE, ale na ten moment nie widzi podstaw do zmiany zdania.

Brak woli dialogu ze strony MKiDN wpisuje się w szerszy obraz działań rządu, który szuka pieniędzy wszędzie, nie oglądając się na koszty życia obywateli. Podobne mechanizmy wyprowadzania środków publicznych pod płaszczem „rekompensat” obserwowaliśmy przy okazji ujawnionych niedawno przelewów dla minister zdrowia za zakaz konkurencji, o czym informowaliśmy na naszych łamach. Państwo po raz kolejny wybiera interesy korporacji i grup interesu kosztem milionów Polaków kupujących podstawowe narzędzia pracy i komunikacji. Brukselskie wytyczne służą tu jedynie jako wygodna zasłona dla kolejnego skoku na kasę.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (3)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

mieczyslaw61

Kiedyś się kupowało radio i grało lata bez żadnych haraczy a teraz chcą nas golić nawet za to że człowiek ma w kieszeni telefon do dzwonienia do wnuków. Ciekawe czy te pieniądze naprawdę pójdą na kulturę czy znowu na premie dla urzędników co takie bzdury wymyślają pod biurkiem. Wy dalej myślicie że to dla waszego dobra czy w końcu ktoś z was powie głośno co o tym sądzi?

serwisant_wawa

W serwisach już teraz marże na elektronice to często 3-4 procent, więc ten dodatkowy haracz przełoży się na podwyżki rzędu stu złotych na flagowcach. Czekam tylko, aż ludzie zaczną masowo ściągać sprzęt z Niemiec czy Czech, żeby nie karmić tych wszystkich darmozjadów z ZAiKS-u. Kto z was jeszcze wierzy, że to niby na wsparcie młodych artystów pójdzie?

tomek_serwis

Dobrze mówisz, bo przecież nikt nam tych pieniędzy nie podaruje i po prostu doliczą to do faktury w sklepie. Tylko skoro już płacimy za „kulturę” przy każdym zakupie, to dlaczego w radiu i tak muszę słuchać reklam co pięć minut?