573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładuAreszt dla 41-latka za alarmy bombowe w szkołach. Grozi mu 15 lat więzieniaEnergetyczny przełom na Mazurach. Jest decyzja dla stacji Norki w projekcie Harmony Link573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładuAreszt dla 41-latka za alarmy bombowe w szkołach. Grozi mu 15 lat więzieniaEnergetyczny przełom na Mazurach. Jest decyzja dla stacji Norki w projekcie Harmony Link

NIK o bezpieczeństwie na wschodzie: Luki w ochronie urzędów i szkół przy granicy

Najwyższa Izba Kontroli ujawniła krytyczne braki w przygotowaniu obiektów użyteczności publicznej w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim. W regionach narażonych na zagrożenia hybrydowe zaledwie 36 proc. skontrolowanych placówek przeprowadzało ćwiczenia ewakuacyjne.

Kontrolerzy NIK wzięli pod lupę budynki urzędów, placówki oświaty oraz obiekty kultury i sportu w pasie przygranicznym, gdzie plany zarządzania kryzysowego wprost wskazują na zagrożenia wynikające z obecnej sytuacji geopolitycznej. Wyniki są alarmujące: blisko połowa skontrolowanych podmiotów nie była przygotowana do prawidłowego prowadzenia akcji ratowniczej. Ustalenia Izby obejmują okres od stycznia 2022 r. do października 2025 r., obnażając systemową słabość w regionach o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa.

Największym problemem okazała się fikcja w systemie ćwiczeń ewakuacyjnych. Choć budynki te odwiedzają tysiące ludzi, zarządcy omijają obowiązek praktycznego sprawdzania procedur, zasłaniając się liczbą pracowników. NIK wskazuje, że w większości obiektów ćwiczenia nie odbyły się, ponieważ liczba stałych użytkowników nie przekraczała 50 osób. To absurdalna luka prawna, biorąc pod uwagę, że te same obiekty w ciągu roku mogą przyjąć ponad 100 tysięcy odwiedzających.

Bezpieczeństwo w obiektach użyteczności publicznej
KategoriaStatystyka
Obiekty z ćwiczeniami ewakuacyjnymi36%
Podmioty z nieprawidłowościami ratowniczymi43,7%
Okres objęty kontrolą2022-2025

Źródło: NIK

Izba podkreśla, że obiekty użyteczności publicznej są infrastrukturą szczególnie narażoną na pożary, awarie, a także celowe działania o charakterze terrorystycznym lub hybrydowym. Skuteczna ochrona wymaga nie tylko zakupu systemów technicznych, ale przede wszystkim praktycznego przygotowania personelu. W sytuacji kryzysowej, takiej jak klęska żywiołowa czy działania wojenne, to właśnie szkoły i urzędy mają stać się punktami pomocy i miejscami tymczasowego zakwaterowania.

Zapewnienie bezpieczeństwa w tych placówkach to fundament obrony cywilnej, który w województwach wschodnich wydaje się spoczywać na kruchych podstawach. W dobie narastającej presji ze strony Rosji i Białorusi, o czym regularnie informujemy w kontekście incydentów takich jak rosyjskie drony w regionie, ignorowanie procedur ewakuacyjnych jest igraniem z losem. Bezpieczeństwo Polaków na ścianie wschodniej nie może zależeć od biurokratycznej interpretacji liczby etatów, gdy realne zagrożenie nie wybiera godzin pracy urzędu.

Źródło: nik.gov.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".