MSWiA chce rozszerzyć uprawnienia straży miejskich wobec kierowców
MSWiA przygotowało projekt zmian rozszerzających uprawnienia straży miejskich i gminnych, w tym możliwości interweniowania wobec kierowców. Rząd planuje przyjąć nowe przepisy w IV kwartale 2026 r.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, resort spraw wewnętrznych i administracji przygotował projekt zmian, który ma rozszerzyć uprawnienia straży miejskich i gminnych. Zgodnie z proponowanymi rozwiązaniami strażnicy będą mogli reagować m.in. na jazdę pod prąd, a także na przypadki poruszania się pojazdem wzdłuż drogi dla pieszych lub przejeżdżania przez przejście dla pieszych w sposób niezgodny z przepisami.
Nowe kompetencje mają objąć również wykroczenia polegające na zanieczyszczaniu lub zaśmiecaniu drogi.
Zmiany mają dotyczyć także ustalania, kto kierował pojazdem. Strażnicy mają otrzymać szersze możliwości żądania od właściciela lub posiadacza samochodu wskazania osoby, której powierzono pojazd. Ma to ułatwić ustalanie sprawców wykroczeń, także w sytuacjach, w których nie są oni bezpośrednio zatrzymani przez funkcjonariusza.
Projekt przewiduje ponadto stworzenie wyraźnej podstawy prawnej do rejestrowania przez strażników przebiegu interwencji wraz z dźwiękiem — możliwość utrwalania miałaby obejmować nie tylko obraz, ale również rozmowy prowadzone podczas czynności służbowych. Nowelizacja ma też uporządkować przepisy dotyczące legitymowania i ustalania tożsamości.
To kolejny etap poszerzania kompetencji straży miejskich. Ostateczny zakres nowych uprawnień może się jeszcze zmienić w toku prac legislacyjnych.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sądu
- PolitykaBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana
- PolitykaPSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów
- PolitykaCzarnek żąda testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Ustalenie, kto kierował pojazdem, to akurat jedyna sensowna zmiana w tym projekcie, bo dziś ucieczka z miejsca wykroczenia oznacza koniec sprawy. Pytanie tylko, kto zapłaci za przeszkolenie i sprzęt dla straży, bo gminy nie mają na to ani grosza, a mandaty do budżetu państwa i tak nie wracają.