Miliardowe przelewy na media publiczne. KRRiT uderza w sposób prowadzenia likwidacji
Ponad 1,4 mld zł trafiło do mediów publicznych w atmosferze ostrych sporów o ich status prawny i finansowy. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w swoim najnowszym podsumowaniu nie szczędzi krytyki wobec sposobu przeprowadzania procesu likwidacji nadawców.
Portal Bankier.pl ujawnił skalę finansowania mediów publicznych, które mimo formalnego stanu likwidacji chłoną gigantyczne środki z kieszeni podatników. Według najnowszych danych, łączna kwota wsparcia przekroczyła już barierę 1,4 mld zł, co stawia pod znakiem zapytania realne intencje decydentów co do wygaszania tych struktur. Instytucje, które miały być restrukturyzowane, stają się coraz kosztowniejszym obciążeniem dla budżetu państwa.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, podsumowując pierwsze półrocze 2026 roku, poinformowała o przekazaniu nadawcom publicznym ponad 291 mln zł pochodzących bezpośrednio z wpływów abonamentowych. Choć pieniądze płyną szerokim strumieniem, organ regulacyjny zgłasza poważne zastrzeżenia co do obecnej kondycji prawnej spółek. KRRiT otwarcie krytykuje stan likwidacji, w jakim znajdują się media, co sugeruje głęboki paraliż decyzyjny i brak spójnej wizji ich funkcjonowania.
W ramach swoich ustawowych obowiązków Rada przeprowadziła ocenę realizacji misji publicznej przez nadawców w minionym półroczu. Równolegle, mimo trwającego chaosu organizacyjnego, rozpoczęto już prace nad planami finansowo-programowymi na rok 2027. Pokazuje to, że aparat biurokratyczny zakłada dalsze trwanie obecnego układu, niezależnie od prawnych kontrowersji wokół zarządu tymi podmiotami.
W polskim systemie prawnym budżet mediów publicznych opiera się na skomplikowanym mechanizmie łączącym wpływy z abonamentu oraz uznaniowe dotacje celowe z budżetu państwa. Procedura ta, szczególnie w okresie tzw. likwidacji, staje się narzędziem politycznym, które omija standardowe ścieżki kontroli parlamentarnej. Nasz serwis bacznie przygląda się wydatkowaniu publicznego grosza, publikując w ostatnim miesiącu 72 materiały w tej rubryce, analizujące kondycję państwowych instytucji.
Brak transparentności w wydawaniu miliardów złotych na media, które formalnie nie istnieją w swojej dotychczasowej formule, to prosta droga do degradacji standardów państwa prawa. Zamiast sprawnego zarządzania majątkiem narodowym, obserwujemy kosztowną stagnację pod osłoną likwidatorskich pieczątek. Polski podatnik ma prawo wymagać, by jego pieniądze nie służyły do finansowania instytucjonalnej prowizorki.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- PolitykaSamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój Plus
- PolitykaRozłam w PiS. Pałac Prezydencki apeluje o jedność i wspólne listy do Senatu
- PolitykaMaciej Berek kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. Tusk traci „prawą rękę”
- PolitykaGen. Polko o Romanowskim w Naddniestrzu: Skrajne zagrożenie dla Polski
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Szkoda juz nawet strzepic jezyka na to wszystko, bo i tak przepala kazda kase bez wzgledu na to kto siedzi przy korycie. Naprawde kogos tu jeszcze dziwi ze miliardy leca w bloto, kiedy my sie zastanawiamy jak dociagnac do pierwszego?
Wszyscy się kłócą o to, czy likwidacja jest legalna, a jakoś nikt nie pyta, po co w ogóle pompować miliardy w trupa. Skoro to jest w likwidacji, to dlaczego z każdym miesiącem kosztuje nas coraz więcej zamiast mniej? Ktoś tu chyba robi z nas idiotów, bo przelewy idą, jakby nic się nie stało.