Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

Maciej Berek kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. Tusk traci „prawą rękę”

Minister Maciej Berek opuszcza rząd Donalda Tuska, aby ubiegać się o funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zapowiada, że kluczowe dla uznania tego wyboru będzie dochowanie procedur konstytucyjnych.

Serwis DoRzeczy.pl poinformował o zaskakującej roszadzie personalnej na szczytach władzy wykonawczej. Maciej Berek, pełniący dotychczas funkcję ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, odchodzi z gabinetu Donalda Tuska. Premier potwierdził te doniesienia podczas czwartkowej konferencji prasowej, przyznając, że wyraził warunkową zgodę na odejście swojego bliskiego współpracownika i jego start w wyścigu o fotel sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Decyzja ta oznacza osłabienie zaplecza politycznego premiera, który wprost określał Berka mianem swojej prawej ręki w zakresie egzekwowania planów i priorytetów rządowych. Szef rządu ujawnił, że wniosek o zwolnienie z obowiązków wypłynął od samego ministra, co ma umożliwić mu podjęcie nowych zadań w strukturach sądownictwa konstytucyjnego. Po ewentualnym wyborze przez Sejm, kandydatura trafi do prezydenta, który zgodnie z konstytucją odbiera ślubowanie od nowo wybranych sędziów.

Do kandydatury ministra odniósł się szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, wskazując na konieczność ścisłego przestrzegania prawa w procesie nominacyjnym. Minister Bogucki wyraził wątpliwość, czy obecne kierownictwo Sejmu podoła temu wyzwaniu, nawiązując do wcześniejszych problemów z przeprowadzaniem procedur przez marszałka Czarzastego. W ocenie Kancelarii Prezydenta, jedynymi wektorami działania głowy państwa pozostają regulamin Sejmu, ustawy oraz ustawa zasadnicza.

Sprawa wyboru nowego sędziego TK staje się kolejnym polem napięć w relacjach na linii rząd-prezydent, zwłaszcza w kontekście sporów o ślubowania sędziowskie. Zbigniew Bogucki stanowczo zdementował twierdzenia o rzekomym odmawianiu przez prezydenta przyjęcia ślubowania, nazywając je wielokrotnie powtarzanym kłamstwem. Jak zaznaczył, niektóre osoby decydowały się na składanie ślubowania wobec kolumn sejmowych zamiast przed obliczem prezydenta, co może rzutować na legalność ich statusu.

Dla obozu rządzącego, który według ostatnich sondaży notuje poparcie na poziomie 29,3%, desygnowanie zaufanego ministra do Trybunału to próba zabezpieczenia wpływów w instytucji kluczowej dla bezpieczeństwa prawnego państwa. W obliczu zapowiedzi zwiększenia liczby wicemarszałków Sejmu i walki o wpływy w parlamencie, o której wcześniej informowaliśmy, przeforsowanie tej kandydatury będzie testem spójności koalicji. Przenoszenie urzędników z KPRM prosto do TK budzi pytania o realną niezależność sądownictwa pod nowymi rządami.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".