Wall Street rośnie dzięki sztucznej inteligencji mimo wysokiej inflacji w USADegradacja Azotów i Pepco w indeksie MSCI. Do składu wchodzą Asbis oraz GPWKaroline Leavitt odchodzi z Białego Domu. Rzeczniczka Trumpa wybiera rodzinęStartupy podbierają talenty gigantom. Młode firmy wygrywają elastycznością i udziałamiETF-y kuszą Polaków prostotą. Wybór funduszu to jednak pułapka na nieuważnychTego dnia w historii Polski: 13 sierpnia. Bój o Radzymin i początek przełomu w wojnie 1920 rokuWall Street rośnie dzięki sztucznej inteligencji mimo wysokiej inflacji w USADegradacja Azotów i Pepco w indeksie MSCI. Do składu wchodzą Asbis oraz GPWKaroline Leavitt odchodzi z Białego Domu. Rzeczniczka Trumpa wybiera rodzinęStartupy podbierają talenty gigantom. Młode firmy wygrywają elastycznością i udziałamiETF-y kuszą Polaków prostotą. Wybór funduszu to jednak pułapka na nieuważnychTego dnia w historii Polski: 13 sierpnia. Bój o Radzymin i początek przełomu w wojnie 1920 roku

Łukasz Gibała wchodzi do gry o Kraków. Znamy listę kandydatów po referendum

Łukasz Gibała, lider stowarzyszenia Kraków Dla Mieszkańców, oficjalnie dołącza do wyścigu o fotel prezydenta stolicy Małopolski. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, radny rozpoczął już proces rejestracji swojego komitetu wyborczego, co kończy okres spekulacji na temat jego startu w przedterminowych wyborach.

Decyzja Gibały zapadła w cieniu politycznego trzęsienia ziemi, jakim było odwołanie Aleksandra Miszalskiego w wyniku referendum z 24 maja bieżącego roku. Zgodnie z procedurą, po skutecznym odsunięciu włodarza przez mieszkańców, konieczne jest rozpisanie nowej elekcji. Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa mają odbyć się w niedzielę 27 września, a ewentualna druga tura została zaplanowana na 11 października.

Łukasz Gibała, który mandat radnego sprawuje od 2018 roku, ma za sobą bogatą, choć zmienną przeszłość polityczną. W latach 2007–2015 zasiadał w ławach sejmowych, reprezentując najpierw Platformę Obywatelską, a następnie Ruch Palikota. Obecna próba zdobycia krakowskiego magistratu będzie już jego czwartym podejściem do tego stanowiska, co pokazuje determinację lidera lokalnego stowarzyszenia w walce o wpływ na miasto.

Lista pretendentów do zarządzania drugą co do wielkości metropolią w Polsce jest wyjątkowo długa i różnorodna. Prawo i Sprawiedliwość wystawia Michała Drewnickiego, podczas gdy koalicja KO i PSL postawiła na Monikę Piątkowską. Konfederacja wchodzi do gry z Bartoszem Bocheńczakiem, a Konfederacja Korony Polskiej z Michałem Klimkiem. Lewica jest rozbita na dwie kandydatury: Aleksandrę Owcę z Razem oraz Darię Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy.

Wśród kandydatów nie brakuje również postaci kojarzonych z poprzednim układem władzy oraz inicjatorów zmian. O głosy krakowian powalczy Andrzej Kulig, były zastępca prezydenta Jacka Majchrowskiego, oraz Jan Hoffman, jeden z organizatorów referendum, które doprowadziło do obecnego przesilenia. Stawkę uzupełniają m.in. poseł Rafał Komarewicz oraz radny Łukasz Wantuch.

Kraków stoi przed szansą na realne przełamanie wieloletnich układów, które doprowadziły do konieczności przeprowadzenia referendum. Skuteczne odwołanie poprzednika przez obywateli to rzadki w polskim samorządzie dowód na to, że suweren potrafi wyciągać konsekwencje wobec władzy, która nie realizuje jego interesów. Teraz kluczowe będzie, czy nowo wybrany włodarz postawi na twardą rację stanu i bezpieczeństwo mieszkańców, czy powieli błędy swoich poprzedników.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

gruby_z_bronowic

U mnie na osiedlu to samo, obiecanki przy każdej kampanii, a potem betonują każdy wolny trawnik pod deweloperów. Ciekawe, komu tym razem starczy naiwności, żeby uwierzyć w te wielkie zmiany człowieka, który zwiedził już chyba każdą partię w tym kraju?

mirek_z_huty

Przeciez to kolejna ustawka pod publike zeby stary uklad zostal przy korycie tylko z nowym szyldem. Naprawde ktos mysli ze czlowiek z takimi ukladami nagle zacznie pilnowac interesu zwyklego mieszkanca a nie deweloperki?