Agresywny Ukrainiec wyrzucony z kraju. Dostał 10-letni zakaz wjazdu do PolskiGigantyczna szkoda w Orlenie. Akt oskarżenia za 1,5 miliarda złotych strat na ropieNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraAgresywny Ukrainiec wyrzucony z kraju. Dostał 10-letni zakaz wjazdu do PolskiGigantyczna szkoda w Orlenie. Akt oskarżenia za 1,5 miliarda złotych strat na ropieNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premiera

Koniec całkowitego zakazu reklamy aptek. Rząd ulega TSUE i zaostrza kary dla farmaceutów

Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego, który znosi dotychczasowy, rygorystyczny zakaz reklamy aptek. Zmiany wymuszone wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej idą w parze z dwukrotnym podniesieniem kar za naruszenie nowych zasad marketingu leków.

Polski rząd dostosowuje krajowe przepisy do unijnego dyktatu, wycofując się z całkowitego zakazu reklamy placówek farmaceutycznych. Zgodnie z przyjętym 4 sierpnia 2026 roku projektem, apteki oraz punkty apteczne zyskają możliwość promowania swojej oferty, choć pod ścisłym nadzorem państwa. Nowe regulacje mają na celu ochronę pacjentów przed wprowadzającymi w błąd przekazami, które mogłyby skłaniać do nieracjonalnego i nieuzasadnionego kupowania produktów leczniczych.

Nowelizacja wprowadza szereg restrykcji mających powstrzymać agresywne praktyki marketingowe, zwłaszcza te wycelowane w najmłodszych. Reklama aptek nie będzie mogła wykorzystywać wizerunku ani głosu osób poniżej 18. roku życia, co dotyczy również postaci wygenerowanych cyfrowo. Ustawodawca zakazuje także oferowania jakichkolwiek korzyści w zamian za zakup produktów lub skorzystanie z usług, co ma zapewnić, że decyzje zdrowotne Polaków będą wynikać z realnych potrzeb, a nie z marketingowych manipulacji.

Wolność reklamowa obejmie również placówki obrotu pozaaptecznego, w tym sklepy ogólnodostępne oraz zielarsko-medyczne, ale wyłącznie w zakresie wyrobów medycznych. Jednocześnie rząd drastycznie podnosi finansową odpowiedzialność za złamanie nowych wytycznych. Maksymalna kara za naruszenie przepisów dotyczących reklamy wzrośnie z 50 tys. zł do 100 tys. zł, co ma stanowić realny straszak przed nieuczciwymi praktykami wielkich sieci aptecznych.

Sprawy dotyczące sektora ochrony zdrowia i działań resortu pod kierownictwem Izabeli Leszczyny regularnie pojawiają się w naszych analizach, o czym świadczy m.in. materiał pt. Izabela Leszczyna musi przeprosić Marcina Warchoła. Prawomocny wyrok sądu. Nowe przepisy, będące odpowiedzią na zewnętrzny nacisk orzeczniczy TSUE, wejdą w życie po upływie 14 dni od ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Po przejściu przez ścieżkę rządową, projekt trafi teraz pod obrady Sejmu, a następnie zostanie skierowany do Senatu.

Suwerenność państwa w kształtowaniu polityki zdrowotnej zostaje po raz kolejny wystawiona na próbę przez unijne instytucje. Choć zniesienie zakazu jest efektem zewnętrznego wyroku, kluczowe dla polskiej racji stanu będzie skuteczne egzekwowanie podwyższonych kar, aby liberalizacja rynku nie odbyła się kosztem bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli.

Źródło: gov.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

pawel_z_osiedla

U mnie pod blokiem są już trzy apteki, a teraz pewnie obkleją całe witryny promocjami na suplementy, żeby tylko wyciągnąć od emerytów ostatni grosz. Unia kazała to nasi posłusznie wykonują, ale kary dowalą takie, że przetrwają tylko wielkie sieciówki, a małe punkty padną. Kogo w tym rządzie obchodzi jeszcze polski przedsiębiorca?

tadeusz.emeryt

Sąsiad się łudzi, że to o nasze dobro chodzi, a tu po prostu Bruksela smaruje drogę wielkim sieciówkom, żeby wycięły osiedlowe punkty. Kto z nas niby zapłaci te 100 tysięcy kary, jak nie my w cenie syropu?