PGZ i ICEYE budują polską łączność satelitarną. Tusk: finałem będzie polski StarlinkFed pod wątpliwość podwyżki stóp. Rynek wycenia ją na blisko 70 procent573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładuPGZ i ICEYE budują polską łączność satelitarną. Tusk: finałem będzie polski StarlinkFed pod wątpliwość podwyżki stóp. Rynek wycenia ją na blisko 70 procent573 mln zł z NFOŚiGW na geotermię. Września wierci, Wielkopolska ma 5 projektówKoreańska armia bada polskie zabezpieczenia na granicy z BiałorusiąWieluń: Policja udaremniła oszustwo na seniorce. 32-latek w rękach kryminalnychMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładu

Kaczyński uderza w rząd ws. Zondacrypto: PiS składa projekt Komisji Zaufania Publicznego

Prawo i Sprawiedliwość składa w Sejmie projekt ustawy o Komisji Zaufania Publicznego, która ma zbadać aferę Zondacrypto bez udziału polityków. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, Jarosław Kaczyński oskarża ekipę Donalda Tuska o zaniechania, które naraziły inwestorów na utratę pieniędzy.

Prawo i Sprawiedliwość rezygnuje z tradycyjnego modelu sejmowej komisji śledczej na rzecz nowego organu złożonego wyłącznie z ekspertów. Serwis DoRzeczy.pl przekazał, że prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział powołanie Komisji Zaufania Publicznego, w której skład miałoby wejść 15 specjalistów. Formuła ta ma wykluczyć parlamentarzystów z procesu wyjaśniania afery Zondacrypto, co według lidera opozycji jest niezbędne dla rzetelności prac. Nowy organ ma zyskać szerokie uprawnienia, w tym prawo do prowadzenia przesłuchań oraz korzystania ze wsparcia organów ścigania.

Składamy projekt ustawy powołującej Komisję Zaufania Publicznego – apolityczny organ, który ma wyjaśnić do dna największą aferę rządu Donalda Tuska – aferę ZondaCrypto

przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak

Lider opozycji argumentuje zmianę strategii dotychczasowymi, negatywnymi doświadczeniami z sejmowymi komisjami, które w jego ocenie często ograniczały się do tworzenia kalendarza wydarzeń bez realnego wyjaśnienia spraw. Jarosław Kaczyński postawił pozostałym ugrupowaniom parlamentarnym ultimatum, twierdząc, że głosowanie nad projektem będzie testem wiarygodności. Wskazał, że PiS będzie sprawdzać, kto rzeczywiście chce dojść do prawdy, a kto jest powiązany z przedsięwzięciem, które doprowadziło do strat finansowych obywateli.

Ostrze krytyki prezesa PiS zostało skierowane bezpośrednio w stronę urzędującego gabinetu. Jarosław Kaczyński zarzucił rządzącym, że wiedzieli o problemach wokół Zondacrypto przynajmniej od grudnia, a mimo to nie podjęli działań ochronnych wobec inwestorów. Według lidera PiS obecna ekipa jest zamieszana w sprawę i próbuje zrzucić odpowiedzialność na innych. Projekt ustawy ma precyzyjnie określić zasady działania i kompetencje nowego organu, co po ewentualnym uchwaleniu przez Sejm otworzyłoby drogę do prac w Senacie.

Decyzję o złożeniu projektu potwierdził w mediach społecznościowych przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. Określił on Zondacrypto jako największą aferę rządu Donalda Tuska, którą należy wyjaśnić do samego dna. Błaszczak podkreślił, że sejmowe komisje w obecnym układzie politycznym stały się jedynie miejscem awantur i przecieków, a sprawa wymaga merytorycznego ustalenia osób odpowiedzialnych za brak reakcji państwa.

Propozycja powołania komisji eksperckiej pojawia się w trudnym momencie dla koalicji rządzącej, którą targają wewnętrzne napięcia. W naszych wcześniejszych publikacjach informowaliśmy m.in. o tym, że Szymon Hołownia wieszczy koniec formacji Tuska, co w połączeniu z nowymi oskarżeniami o uwikłanie w aferę finansową może pogłębić destabilizację obozu władzy. W obliczu takich zarzutów kluczowe staje się pytanie, czy państwo polskie potrafi jeszcze skutecznie chronić portfele obywateli przed niejasnymi interesami na styku polityki i kryptowalut. Jeśli rząd rzeczywiście dysponował wiedzą o zagrożeniach i milczał, mamy do czynienia z rażącym naruszeniem bezpieczeństwa finansowego Polaków.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".