Produkty z żydowskich osiedli zalewają Europę. Raport ujawnia mechanizm omijania kontroliNIK uderza w prezydenta Nawrockiego. Spór o 55 tys. zł za pokój gościnny w IPNPrawie 9 miliardów złotych w portfelu Mirbudu. Infrastruktura napędza polskiego gigantaNiemiecki negacjonizm wokół rzezi Woli. Szokujące wpisy i reakcja Instytutu PileckiegoEsaliens TFI zwiększa zaangażowanie w Torpol. Fundusze kontrolują blisko 9 proc. głosówUjawniono kulisy cyberataku na polską energetykę. Uderzono w 30 obiektów OZEProdukty z żydowskich osiedli zalewają Europę. Raport ujawnia mechanizm omijania kontroliNIK uderza w prezydenta Nawrockiego. Spór o 55 tys. zł za pokój gościnny w IPNPrawie 9 miliardów złotych w portfelu Mirbudu. Infrastruktura napędza polskiego gigantaNiemiecki negacjonizm wokół rzezi Woli. Szokujące wpisy i reakcja Instytutu PileckiegoEsaliens TFI zwiększa zaangażowanie w Torpol. Fundusze kontrolują blisko 9 proc. głosówUjawniono kulisy cyberataku na polską energetykę. Uderzono w 30 obiektów OZE

Janusz Kowalski alarmuje: Ordynarny lobbing w sejmowej komisji zdrowia

Sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła sprawozdanie podkomisji dotyczące kontrowersyjnych projektów antyalkoholowych, które wywołały natychmiastową reakcję posła Janusza Kowalskiego. Parlamentarzysta wprost wskazuje na uderzenie w rodzimych producentów piwa, dostrzegając w nowych przepisach wpływy branży spirytusowej.

Serwis DoRzeczy.pl poinformował o postępach prac nad restrykcyjnymi projektami ustaw, które mają kształtować nową politykę antyalkoholową państwa. Sejmowa Komisja Zdrowia zaakceptowała sprawozdanie podkomisji, otwierając drogę do dalszego procedowania przepisów, które zdaniem krytyków są skrajnie niekorzystne dla sektora browarniczego. Zmiany mają dotknąć nie tylko tradycyjne wyroby, ale rykoszetem uderzyć również w dynamicznie rozwijający się rynek piw bezalkoholowych.

W ocenie posła Janusza Kowalskiego, który skomentował sprawę dla DoRzeczy.pl pod koniec lipca 2026 roku, proponowane rozwiązania nie są dziełem przypadku ani troski o zdrowie publiczne. Parlamentarzysta stwierdził, że w projektach widać ordynarny lobbing przemysłu spirytusowego. Taka diagnoza sugeruje, że za fasadą walki z uzależnieniami może kryć się brutalna walka o udziały w rynku, prowadzona kosztem jednej z gałęzi polskiego przemysłu spożywczego.

Zgodnie z polską procedurą ustawodawczą, przyjęcie sprawozdania przez komisję jest etapem poprzedzającym drugie czytanie na posiedzeniu plenarnym Sejmu. Jeśli izba niższa przegłosuje nowe restrykcje, trafią one pod obrady Senatu, który ma 30 dni na zaproponowanie poprawek lub odrzucenie ustawy w całości. Ewentualne weto izby wyższej może zostać odrzucone przez Sejm bezwzględną większością głosów, co przy obecnym układzie sił politycznych stawia producentów piwa w trudnym położeniu.

Tematyka nagłych zmian legislacyjnych i braku stabilności dla polskiego biznesu regularnie powraca na łamach naszego serwisu, co potwierdza m.in. materiał Sejm odrzucił poprawki Senatu do ustawy o transporcie publicznym. W ciągu ostatnich 30 dni opublikowaliśmy 92 artykuły w rubryce politycznej, analizując mechanizmy decyzyjne zapadające w gmachu przy ulicy Wiejskiej. Sprawa lobbingu w komisji zdrowia wpisuje się w szerszy obraz niejasnych motywacji, które towarzyszą kluczowym projektom gospodarczym w tej kadencji.

Forsowanie przepisów uderzających w piwo 0 proc. to absurd, który trudno racjonalnie wytłumaczyć troską o trzeźwość narodu. Jeśli zarzuty o lobbingu branży spirytusowej się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z aktywnym demontażem polskiego rynku przez ustawodawcę pod dyktando silniejszych grup interesu. Państwo powinno chronić rodzimą produkcję przed nieuczciwą konkurencją, a nie stawać się narzędziem w rękach lobbystów, którzy za cel obrali sobie likwidację bezpieczniejszych alternatyw dla mocnych alkoholi.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".