Jan Maria Rokita o polityce wschodniej: Morawiecki wzbudził moją nadzieję
Jan Maria Rokita powrócił do oceny polskiej polityki wobec Ukrainy, wskazując na przełomowy moment w działaniach rządu Zjednoczonej Prawicy. Według opinii publicysty to właśnie rok 2022 był czasem, w którym Mateusz Morawiecki jako premier RP realnie rozbudził oczekiwania co do kształtu polskiej racji stanu.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, Jan Maria Rokita w swoich wspomnieniach dotyczących polityki zagranicznej wskazał na konkretny moment zwrotny w działaniach poprzedniego gabinetu. Publicysta przyznał, że Mateusz Morawiecki wzbudził w nim nadzieję w roli szefa polskiego rządu. Był to czas bezprecedensowych wyzwań dla bezpieczeństwa państwa i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Wspomniana ocena odnosi się do wydarzeń z 2022 roku, kiedy Polska stanęła przed koniecznością sformułowania twardej odpowiedzi na zagrożenia płynące ze Wschodu. Rokita, znany z bezkompromisowego podejścia do spraw suwerenności, dostrzegł wówczas w postawie premiera potencjał na prowadzenie podmiotowej polityki zagranicznej. W tamtym okresie Warszawa stała się głównym ośrodkiem mobilizującym Zachód do wsparcia Kijowa.
Dla konserwatywnego obserwatora scena polityczna z tamtych miesięcy to przede wszystkim walka o polskie bezpieczeństwo i asertywność wobec unijnych hegemonów. Z perspektywy racji stanu kluczowe było wówczas, aby polski premier potrafił wykorzystać kryzys do wzmocnienia pozycji kraju na arenie międzynarodowej. Nadzieja, o której mówi Rokita, sugeruje, że w tamtym czasie istniała szansa na trwałe przeorientowanie polskiej dyplomacji na kurs bardziej suwerenny.
Temat aktywności polityków opozycji oraz ich roli w kształtowaniu polskiej debaty o bezpieczeństwie regularnie powraca w naszych materiałach. Na łamach serwisu PrawicaPolska.pl analizowaliśmy już podobne wątki, publikując m.in. artykuł pt. Janina Goss u boku Mateusza Morawieckiego. Zaskakująca obecność na wydarzeniu. Świadczy to o tym, że osobowość byłego premiera i jego otoczenie wciąż stanowią istotny punkt odniesienia dla polskiej prawicy, szczególnie w kontekście ochrony granic i stabilności państwa, o czym informowaliśmy analizując otoczenie byłego premiera.
Postawa polityków w momentach kryzysowych jest weryfikowana przez historię, a oceny tak doświadczonych komentatorów jak Jan Maria Rokita rzucają światło na zmarnowane lub wykorzystane szanse. Polska potrzebuje liderów potrafiących budzić nadzieję nie pustymi deklaracjami, lecz twardą realizacją interesu narodowego. W obliczu dynamicznej sytuacji geopolitycznej, powrót do fundamentów polityki z 2022 roku wydaje się dla wielu jedyną drogą do zachowania pełnej suwerenności.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaGibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyborami
- PolitykaCo czwarty Polak nie wie na kogo głosować. Sondaż ARC Rynek i Opinia obnaża marazm
- PolitykaKoniec bariery interesu prawnego. Nowe zasady skarżenia programów ochrony powietrza
- PolitykaBruksela finansowała polityczny przewrót w Polsce? Ziobro alarmuje przed wyborami
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Pomoc była potrzebna, ale Morawiecki kompletnie odpuścił temat naszych interesów gospodarczych i rolnictwa. Co nam z tej nadziei Rokity, skoro teraz zostaliśmy z ręką w nocniku i pełnymi silosami? Ktoś w tym rządzie w ogóle myślał o tym, co będzie po podpisaniu pierwszych czeków?