Izabela Leszczyna musi przeprosić Marcina Warchoła. Prawomocny wyrok sądu
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie oddalił apelację Izabeli Leszczyny, kończąc spór o ochronę dóbr osobistych wytoczony przez posła Marcina Warchoła. Była minister zdrowia musi usunąć wpis uderzający w autora ustawy antylichwiarskiej, przeprosić go na platformie X oraz wpłacić pieniądze na cel społeczny.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, Sąd Apelacyjny w Rzeszowie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w sprawie o naruszenie dóbr osobistych. Spór między politykami dotyczył wpisu opublikowanego przez Izabelę Leszczynę 2 kwietnia 2022 roku w mediach społecznościowych. Była minister zdrowia odniosła się w nim do projektu ustawy antylichwiarskiej, którego autorem był Marcin Warchoł, ówczesny wiceminister sprawiedliwości. Poseł uznał treść wpisu za godzącą w jego dobra i zdecydował się na drogę sądową.
W lutym 2024 roku Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał racje Marcina Warchoła w przeważającej części. Nakazał on posłance Koalicji Obywatelskiej nie tylko usunięcie spornej treści, ale także opublikowanie oficjalnych przeprosin na platformie X. Dodatkowo zasądzono od niej wpłatę 10 tysięcy złotych na rzecz Fundacji Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie oraz pokrycie kosztów procesu. Wyrok ten, po oddaleniu apelacji przez sąd wyższej instancji w środę 6 sierpnia, stał się ostateczny.
W toku postępowania Izabela Leszczyna próbowała uniknąć odpowiedzialności, zasłaniając się immunitetem poselskim. Wnosiła o odrzucenie pozwu, jednak sądy obu instancji nie podzieliły tej argumentacji i wniosek oddaliły. Z informacji przekazanych przez mec. Bartosza Lewandowskiego wynika, że pozwana została również obciążona kosztami postępowania apelacyjnego. To dotkliwa porażka wiceprzewodniczącej KO, która nieprzerwanie od 2007 roku zasiada w ławach sejmowych.
Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst sporów politycznych i prawnych, które regularnie opisujemy na łamach PrawicaPolska.pl. Tematyka starć na linii rząd–opozycja oraz odpowiedzialności polityków za słowo często gości w naszych materiałach, o czym świadczą teksty takie jak Bogucki odpowiada na groźby Żurka. Zajmuje mnie to jak zeszłoroczny śnieg czy relacje dotyczące działań prokuratury wobec byłej premier Beaty Szydło. Orzeczenie rzeszowskiego sądu pokazuje, że status parlamentarzysty nie daje przyzwolenia na bezkarne uderzanie w oponentów.
Marcin Warchoł, obecnie poseł PiS, a wcześniej szef resortu sprawiedliwości w trzecim gabinecie Mateusza Morawieckiego, skutecznie obronił swoje dobre imię przed atakiem politycznej konkurentki. Wyrok sądu apelacyjnego ucina próby podważania merytorycznych prac nad przepisami uderzającymi w lichwę za pomocą manipulacji w sieci. Skuteczna ochrona przed pomówieniami to fundament cywilizowanej debaty publicznej, o której standardy politycy obozu rządzącego najwyraźniej muszą dowiadywać się na sali sądowej.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywność
- PolitykaJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premiera
- PolitykaBurza po zapowiedzi PiS. Wiceminister Duszczyk ostro o deportacji Ukraińców
- PolitykaMastalerek uderza w PiS: Formacja Kaczyńskiego gorszą opozycją niż Konfederacja
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
i tak zaplaci z naszych podatków albo partyjnej kasy a glupiego posta w miedzyczasie przeczytaly tysiace ludzi. myslicie ze taka kara kogokolwiek z nich nauczy pokory czy to tylko teatr dla naiwnych?