Grupa Wyszehradzka wraca do gry. Sikorski w Bratysławie o sojuszu z Japonią
Polska, Słowacja, Czechy i Węgry reaktywują format V4 po dwuletnim zastoju, stawiając na współpracę z Japonią w cieniu zagrożeń na wschodniej flance NATO. Wicepremier Radosław Sikorski podczas szczytu w Bratysławie ogłosił powrót wzajemnego zaufania w regionie.
W słowackim Tomasovie pod Bratysławą doszło do przełomowego spotkania ministrów spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej w rozszerzonym formacie V4+ z udziałem Japonii. Słowacja, która 1 lipca 2026 roku objęła roczne przewodnictwo w Grupie, zdecydowała się na odmrożenie dialogu szefów dyplomacji czterech państw środkowoeuropejskich po dwuletniej przerwie. Gościem specjalnym rozmów był minister spraw zagranicznych Japonii Toshimitsu Motegi, z którym polska delegacja przeprowadziła także dwustronne konsultacje.
Grupa Wyszehradzka jest z powrotem. (…) Dzięki temu możemy znowu sobie ufać i ponownie różne rzeczy ustalać. (…) Wspólnie znaczymy więcej
wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski
Głównym tematem obrad było powiązanie bezpieczeństwa obszaru euroatlantyckiego z regionem Indo-Pacyfiku w obliczu globalnych wyzwań. Ministrowie zgodnie uznali, że wkład Tokio w programy pomocowe dla Ukrainy oraz zacieśnienie współpracy Japonii z NATO są kluczowe dla stabilności wschodniej flanki Sojuszu. Wicepremier Radosław Sikorski zaznaczył, że dla Warszawy bezpieczeństwo Indo-Pacyfiku ma znaczenie zasadnicze, co wymusza ściślejszą koordynację działań między Europą a państwami tego dalekowschodniego regionu.
Reaktywacja Grupy Wyszehradzkiej następuje w momencie, gdy polskie bezpieczeństwo wewnętrzne poddawane jest surowej ocenie. Podczas gdy MSZ buduje sojusze w Bratysławie, w kraju nie milkną echa raportów NIK o lukach w ochronie urzędów i szkół przy granicy wschodniej, o czym informowaliśmy w kontekście zagrożeń hybrydowych. Z punktu widzenia polskiej racji stanu, odbudowa formatu V4 może być narzędziem nacisku w Brukseli, o ile Warszawa zdoła utrzymać spójny front z sąsiadami w kwestiach militarnych i energetycznych.
Powrót do regularnych konsultacji w formacie V4 to sygnał, że regionalna współpraca w Europie Środkowej, mimo wcześniejszych różnic, pozostaje jedyną drogą do wzmocnienia głosu Warszawy na arenie międzynarodowej. Zgodnie z procedurami dyplomatycznymi, ustalenia ze szczytu ministerialnego będą teraz przekuwane w konkretne programy współpracy w ramach słowackiej prezydencji. W dobie rosnącej presji ze strony Rosji, odbudowa zaufania między Polską, Słowacją, Czechami i Węgrami to konieczność, a nie wybór. Czas pokaże, czy deklaracje o wspólnym znaczeniu więcej przełożą się na realne wzmocnienie bariery przed imperializmem.
Źródło: gov.pl
Powiązane
- PolitykaBocheński o Kornelu Morawieckim. Ostra reakcja środowiska Rozwoju Plus
- PolitykaWilla, Mercedes i Tajlandia. Prokuratura Europejska uderza w posła Wojciecha Króla
- PolitykaPolicja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Media: Bogdan Święczkowski ma zostać zablokowany
- PolitykaKoniec z kominami płacowymi w szpitalach. Rząd uderza w kontrakty lekarskie
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
racja ze w koncu zaczeli ze soba gadac bo ten zastój to była porażka i osłabianie regionu ale jaki sens ma ta japonnia skoro my sie z sasiadami o proste sprawy dogadac nie umiemy? zaraz sie okaze ze wiecej bedziemy miec wspolnego z tokio niz z bratyslawa i tyle bedzie z tej wielkiej wyszehradzkiej potegi