Gigantyczna szkoda w Orlenie. Akt oskarżenia za 1,5 miliarda złotych strat na ropie
Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłym menedżerom Orlenu i spółki OTS. Śledczy zarzucają im doprowadzenie do gigantycznej straty finansowej przy zakupie ropy naftowej.

Byli członkowie zarządu Orlen S.A. oraz spółki Orlen Trading Switzerland (OTS) staną przed sądem za skrajną nieodpowiedzialność w zarządzaniu narodowym majątkiem. Akt oskarżenia dotyczy Michala R., Marcina O. oraz Filipa W., którzy zdaniem śledczych działali wspólnie i w porozumieniu, doprowadzając do wyrządzenia szkody w kwocie 378 milionów USD. Ta astronomiczna suma to równowartość 1,5 miliarda złotych, które wyparowały z kasy koncernu w wyniku trzech niekorzystnych kontraktów na zakup surowca.
Prokuratorskie zarzuty obejmują okres od 21 sierpnia do 21 grudnia 2023 roku. Oskarżeni mieli dopuścić się niedopełnienia obowiązków w zakresie nadzoru i dbania o interesy grupy kapitałowej Orlen. Dodatkowo jeden z oskarżonych, Filip W., usłyszał zarzut ukrywania swojego majątku, co miało na celu uniemożliwienie zajęcia środków na poczet naprawienia wyrządzonej szkody lub przepadku korzyści pochodzących z przestępstwa. Za tak drastyczne naruszenie interesów spółki Skarbu Państwa grozi im teraz kara do 25 lat pozbawienia wolności.
W cieniu głównego procesu pozostaje sprawa Samera A., byłego prezesa zarządu szwajcarskiej spółki OTS. Prokuratura Regionalna w Warszawie zdecydowała o wyłączeniu jego wątku do odrębnego postępowania, ponieważ mężczyzna jest poszukiwany. Polska strona podjęła już konkretne kroki dyplomatyczne i prawne, występując z wnioskiem o ekstradycję Samera A. ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie podejrzany ma przebywać.
Skala strat w strategicznym dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego koncernie budzi uzasadniony sprzeciw opinii publicznej. Sprawa ta, obok innych doniesień o kondycji państwowych gigantów, regularnie pojawia się w naszych materiałach, w których analizujemy przejrzystość funkcjonowania spółek Skarbu Państwa. Rozliczenie osób odpowiedzialnych za miliardowe manka jest elementarnym wymogiem sprawiedliwości i ochrony interesu narodowego.
Zgodnie z procedurą karną, po skierowaniu aktu oskarżenia sprawa trafi na wokandę Sądu Okręgowego w Warszawie. To tam rozstrzygnie się, czy mechanizmy kontrolne wewnątrz najważniejszej polskiej spółki zostały celowo sparaliżowane, by umożliwić wypływ środków na tak niespotykaną skalę. Winni narażenia polskiej racji stanu na miliardowe straty muszą ponieść surowe konsekwencje.
Źródło: gov.pl
Powiązane
- PolitykaMichał Woś usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień, nie przyznał się do winy
- PolitykaSN: powołanie Gąciarka na zastępcę rzecznika dyscyplinarnego sprzeczne z prawem
- PolitykaZarzuty dla byłego wiceministra sprawiedliwości. Usłyszał je Michał W.
- PolitykaCESAR: 22 instytuty Łukasiewicza, PAN i 10 uczelni tworzą centrum AI dla automatyki i robotyki
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
szkoda ze nikt nie napisal ze te kontrakty szly przez posrednikow z rajow podatkowych gdzie nawet nie sprawdzili komu wysylaja miliony zaliczki. przeciez to sa standardowe procedury w kazdej wiekszej firmie a tu nagle wszyscy slepi. ile z tych 1,5 miliarda wrocilo juz do prywatnych kieszeni pod stolem?